Reklama

Cień bankruta nad konfliktem o PZU

Wygasa umowa Polski z Lehman Brothers na doradzanie przy sporze o ubezpieczyciela. Bank miał zaproponować sposób rozwiązania konfliktu. Niespodziewanie jednak zbankrutował

Publikacja: 30.09.2008 06:38

Spadają ceny akcji największego ubezpieczyciela

Spadają ceny akcji największego ubezpieczyciela

Foto: Rzeczpospolita

– Lehman złożył Polsce propozycję rozwiązania sporu, jeszcze zanim popadł w tarapaty – mówi „Rz” jedna z osób zbliżonych do sporu. – Nie została ona jednak przyjęta przez Skarb Państwa.

Rzecznik resortu Maciej Wewiór nie chce komentować tych informacji. Resort skarbu czeka na to, kto przejmie europejską część amerykańskiego banku. Jej administratorem jest obecnie PricewaterhouseCoopers. – Dalsze działania uzależniamy od tego, co stanie się z oddziałem Lehman Brothers w Londynie, gdyż to między innymi z nim Polska ma podpisaną umowę – wyjaśnia rzecznik.

Europejską częścią banku zainteresowany jest japoński bank inwestycyjny Nomura. Gdyby faktycznie do tego doszło, polski Skarb Państwa znalazłby się w niewygodnej sytuacji. Nomura sądziła się bowiem z Czechami przed międzynarodowym arbitrażem o znacjonalizowany w 2000 roku IBP Bank. Inwestor sprawę wygrał i otrzymał nawet od naszych południowych sąsiadów 3,6 mld czeskich koron odszkodowania.

Eureko domaga się od Polski 35,6 mld złotych odszkodowania za opóźnianie prywatyzacji PZU. Holendrzy są dziś właścicielami 33-procentowego pakietu akcji polskiego ubezpieczyciela. W ręku mają korzystny dla siebie wyrok międzynarodowego trybunału, który przed trzema laty uznał Polskę za winną opóźniania tej prywatyzacji. W drugiej części postępowania arbitrażowego sędziowie mają rozsądzić o wysokości odszkodowania. Od początku roku strony sporu rozmawiały o ewentualnej ugodzie. Jednak w końcu czerwca negocjacje zostały zerwane. Nikt nie chciał podać przyczyn zakończenia rozmów. Przez trzy miesiące banki inwestycyjne – reprezentujący MSP Lehman Brothers i JP Morgan (Eureko) – miały wymieniać się informacjami o przeszkodach stojących na drodze do porozumienia. Banki nie miały jednak pełnomocnictw do prowadzenia negocjacji.

Milczenie obu akcjonariuszy PZU prowadzi do spekulacji na temat dalszych losów konfliktu. Polska prasa spekulowała o możliwym wycofaniu się Eureko z tej inwestycji. Powodem miały być zarówno spadki na giełdach, jak i zaangażowanie holenderskiej grupy (w skład której wchodzą też Rabobank i Achmea) w papiery Lehman Brothers. Eureko podało, że wynosi ono 100 mln euro.

Reklama
Reklama

Czy inwestor jest skłonny obniżyć swoje żądania? – Jestem już zmęczony powtarzaniem, że nasze plany strategiczne nie uległy zmianie – mówi „Rz” Michał Nastula, prezes Eureko Polska. – Nasz cel to kompromis, który będzie reprezentował nasze prawa nabyte od Skarbu Państwa. Inwestycję w PZU cały czas traktujemy jako strategiczną i długoterminową – wyjaśnia.

Barometrem stosunków między skłóconymi akcjonariuszami może być zaplanowane na połowę października walne zgromadzenie. Ma ono rozstrzygnąć o losach absolutoriów za 2006 rok – nieudzielonych głosami Skarbu Państwa – byłemu zarządowi ubezpieczyciela. W skład tamtego zarządu wchodzili przedstawiciele Eureko. Dziś inwestor uzależnia powrót swoich reprezentantów od udzielenia tych absolutoriów.

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama