Reklama

Inwestorzy wciąż mocno wyprzedają akcje

Indeksy giełd w naszym regionie silnie zniżkowały. Osłabiają się też waluty wskutek pogorszenia się prognoz napływu inwestycji i wzrostu.

Publikacja: 19.01.2009 00:37

Inwestorzy znów uciekaj z Rosji

Inwestorzy znów uciekaj z Rosji

Foto: Rzeczpospolita

W rozpoczynającym się tygodniu nastąpią wydarzenia, które mogą mieć wpływ na lepsze postrzeganie rynków akcji.

Jutro fotel prezydenta USA obejmuje Barack Obama. Istnieje także duże prawdopodobieństwo, iż przywódcy demokratycznej większości w Izbie Reprezentantów USA będą działać na rzecz szybkiego przyjęcia zapowiedzianego pakietu pomocy dla gospodarki, który opiewa na 825 mld dol. A poprawa nastrojów na Wall Street powinna przynieść odreagowanie również na innych rynkach akcyjnych, w tym na rynkach wschodzących, które w ubiegłym tygodniu mocno ucierpiały.

Większość giełd państw rozwijających się do czwartku włącznie zaliczyła siedem spadkowych sesji pod rząd. To najgorsza passa od ponad dwóch lat. Fatalnie zachowywała się giełda w Rosji, dla której był to pierwszy w tym roku tydzień notowań. W skali tygodnia RTS stracił ponad 10 proc. Z Rosji masowo ucieka kapitał zagraniczny. Kurs rubla wobec dolara USA spadł w tym tygodniu najmocniej od dziesięciu lat. Była to reakcja na przyspieszenie przez bank centralny Rosji tempa dewaluacji waluty w celu chronienia rezerw walutowych.

Spadają także ceny ropy głównego produktu eksportowego Rosji. Cena surowca zanurkowała po tym, jak wzrosło przekonanie rynków, że popyt spadać będzie w 2009 r. szybciej niż poziom wydobycia w krajach OPEC. Miedź tak jak i pozostałe metale przemysłowe zanotowała spadkowy tydzień. Z tych powodów traciły też m.in. giełdy w Meksyku i Brazylii. Spadły one odpowiednio o 7,6 i 5,4 proc.

Spadki dominowały również w naszym regionie. Podobnie jak w przypadku Rosji z państw Europy Środkowej i Wschodniej odpływa zagraniczny kapitał. Widać to nie tylko po notowaniach na rynkach akcji, ale i osłabiających się walutach w regionie. Według części ekspertów zjawisko to może się pogłębiać. Analitycy banku Morgan Stanley spodziewają się istotnego osłabienia walut krajów Europy Środkowej i Wschodniej wobec euro w ciągu najbliższych trzech do sześciu miesięcy. Ich zdaniem węgierski forint może spaść do najniższego poziomu wobec euro w historii, a złoty może zniżkować do poziomu najniższego od czterech lat.

Reklama
Reklama

Powodem takiego stanu rzeczy jest pogorszenie się prognoz wzrostu dla tych krajów oraz znaczne zmniejszenie się napływu inwestycji do tych państw.

Warszawska giełda w minionym tygodniu straciła 6,2 proc., bo wciąż nie ma chętnych na polskie akcje. Otwarte fundusze emerytalne, które mogłyby stanowić główną siłę popytową na GPW, na razie wybierają inwestycje w bezpieczne obligacje skarbowe. Trudno się dziwić, bo na tym rynku panuje hossa, a zyski są o wiele pewniejsze niż z giełdy.

[ramka]Moskiewska giełda zanotowała największy tygodniowy spadek. To efekt działań banku centralnego i spadku cen ropy. [/ramka]

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama