Reklama

Po komórkę nie tylko do salonu

Polacy kupili w ubiegłym roku blisko 2 mln komórek bez simlocków. Już co piąty telefon sprzedawany jest poza salonami operatorów

Publikacja: 25.02.2009 02:07

Po komórkę nie tylko do salonu

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

W Polsce co roku sprzedaje się 9 – 10 mln telefonów komórkowych, z czego większość w salonach operatorów. Nabywca płaci cenę znacznie niższą od rynkowej, ponieważ operatorowi opłaca się sfinansować całą jego wartość albo jej część. To inwestycja, którą odbierze sobie w czasie dwuletniej umowy o świadczenie usług telefonicznych. Coraz więcej Polaków kupuje jednak telefony za pełną cenę poza sieciami operatorów.

– Szacujemy, że w ubiegłym roku udział sprzedaży telefonów w wolnej sprzedaży sięgnął ponad 20 proc., czyli dwukrotnie więcej niż rok wcześniej – mówi Grzegorz Kania, dyrektor sprzedaży w LG Electronics. Poza salonami operatorów LG znalazło nabywców na 12 proc. wszystkich aparatów sprzedanych w Polsce.

[wyimek]10 mln sztuk nowych telefonów komórkowych sprzedawanych jest co roku w Polsce[/wyimek]

Zdaniem Piotra Bubaka, dyrektora marketingu w Nokia Poland, tendencja ta nasiliła się w ostatnich miesiącach 2008 r. – W najbliższym czasie dostawy firmy Nokia do tego segmentu mogą przekroczyć 20 proc. – mówi Piotr Bubak. Nowy trend wynika jego zdaniem z nowych oczekiwań nabywców telefonów komórkowych.

– Coraz więcej klientów decyduje się na zakup telefonu za cenę wyższą niż 1 PLN, ale bardziej dostosowanego do indywidualnych oczekiwań i potrzeb. Obserwujemy coraz większe zainteresowanie modelami często niedostępnymi w ofercie wszystkich operatorów – mniej standardowymi, bardziej oryginalnymi – ocenia Bubak.

Reklama
Reklama

Większość aparatów sprzedawanych na wolnym rynku dystrybuowana jest za pośrednictwem dużych sieci z elektroniką użytkową, takich jak m.in. Media Markt, Avans, Euro RTV AGD czy Mix Electronics.

– W ubiegłym roku – także dzięki dystrybucji hurtowej – sprzedaż telefonów komórkowych w naszej sieci wzrosła o 20 – 30 proc. – mówi Henryk Sala, prezes Mix Electronics. O podobnym skoku sprzedaży mówią również inne sieci z elektroniką.

Coraz ostrzej konkurują z nimi nowi gracze na telefonicznym rynku: salony ze sprzętem komputerowym – Vobis, Komputronik i Sferis. Poszerzają one tradycyjną ofertę w związku ze spadkiem marży handlowych na rynku komputerowym. Koniunktura na telefonicznym rynku to dla nich okazja.

– Wiele telefonów bez aktywacji w zwykłym sklepie kosztuje mniej niż w salonie Plusa czy Orange – mówi dyrektor sieci ze sprzętem elektronicznym. Kryzys ekonomiczny może jednak podkopać ich interesy.

– W tym roku jednak na pewno dynamika będzie mniejsza, brakuje spektakularnych modeli, Polacy łatwo też rezygnują z zakupu nowego aparatu, szukając oszczędności – mówi Henryk Sala.

Innego zdania jest Tomasz Leśniak, szef polskiego oddziału tajwańskiego producenta HTC. – Według mnie kryzys dotyka głównie mniej zamożnych konsumentów, a oni wybierają przede wszystkim tańsze modele – twierdzi Leśniak.

Reklama
Reklama

Operatorów sieci GSM wcale to nie martwi.

– Dla nas ograniczenie sprzedaży subsydiowanych telefonów to przede wszystkim niższe koszty działania – mówi przedstawiciel sieci Orange.

[ramka][b]Polska jak Stany Zjednoczone[/b]

Duży udział subsydiowanych telefonów to specyfika polskiego rynku komórkowego. Chociaż na całym świecie operatorzy dotują komórki, żeby ułatwić klientom korzystanie z własnych usług i związać ich terminową umową, to w Europie i w Azji dominuje wolna sprzedaż. Podobnym do Polski wyjątkiem są USA, gdzie większość telefonów także dystrybuowana jest z usługami operatorów. Tam subsydiowanych aparatów jest jeszcze więcej – ponad 90 proc. W Japonii skala subsydiów do komórek została ograniczona przez regulatora rynku telefonicznego. Wprawdzie japońscy producenci narzekają, że spowoduje to regres na rynku, ale z drugiej strony operatorzy z Kraju Kwitnącej Wiśni poprawili swoje wyniki finansowe dzięki obniżeniu kosztów. [/ramka]

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama