Przygotowywane są trzy rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Europy: w sprawie wspólnych zasad dotyczących warunków wykonywania zawodu przewoźnika drogowego, w sprawie wspólnych zasad dostępu do międzynarodowego rynku przewozów drogowych oraz w sprawie wspólnych zasad dostępu do międzynarodowego rynku dla usług autokarowych i autobusowych. Przewodniczące UE Czechy chcą, aby pakiet wszedł w życie do czerwca br. Dla przewoźników kluczowe jest pierwsze z rozporządzeń. Jak zauważył podczas noworocznego spotkania Polskiej Izby Spedycji i Logistyki prezentujący pierwsze z rozporządzeń mecenas Krzysztof Wysocki z kancelarii Grynhoff, Woźny, Maliński, zastępuje ono unijną dyrektywę 96/26/WE z 1996 roku. Celem jest unifikacja wymogów względem przewoźników i ujednolicenie prawa. W preambule rozporządzenia napisano: „Należy [...] unowocześnić istniejące zasady dostępu do zawodu przewoźnika drogowego, aby zapewnić bardziej jednolite i skuteczniejsze ich stosowanie”. Ekspert rynku transportowego Dariusz Wakuła uważa, że ujednolicenie wymagań będzie korzystne dla branży.
– Nadal w krajach UE mamy niejednolite warunki wykonywania zawodu przewoźnika. Różne są np. naciski na osie, dopuszczalne masy całkowite pojazdów i odmienne wymagania dotyczące czasu pracy kierowców – wymienia. Także dyrektor Departamentu Transportu Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce Tadeusz Wilk chwali uporządkowanie prawa i dodaje, że wymagania nie różnią się w zasadniczy sposób od obowiązujących w Polsce. Rozporządzenie dotyczy wszystkich przewoźników mających siedzibę na terenie UE, z wyjątkiem firm wykonujących przewozy samochodami o dmc mniejszej niż 3,5 tony, firm wykonujących przewozy w celach niezarobkowych lub bezpłatnie oraz przedsiębiorstw wykonujących transport pojazdami nieprzekraczającymi prędkości 40 km/h. Państwa członkowskie mogą zwolnić z przepisów rozporządzenia przewoźników działających lokalnie, mających nikły wpływ na rynek transportowy.
[srodtytul]Po kieszeni transportowców[/srodtytul]
Wspólnotowe licencje dotyczą także przewoźników wykonujących przewozy krajowe. Dyrektor Biura Prawnego Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego Maciej Wroński uważa, że Ministerstwo Infrastruktury zbyt wolno przygotowuje się do wdrażania prawa europejskiego. – Licencje na przewozy krajowe wydaje starosta, na międzynarodowe – Ministerstwo Infrastruktury. Do tej pory nie wiadomo, kto będzie wydawał nowe licencje, nie ma na ten temat dyskusji – zauważa. Niejasna jest także przyszłość certyfikatów kompetencji zawodowych. O ile certyfikaty kompetencji zawodowych niezbędne do wykonywania przewozów międzynarodowych zachowają ważność, o tyle przewoźnicy wykonujący transport krajowy będą najprawdopodobniej musieli na nowo uzyskiwać ten dokument, przechodząc długotrwałe szkolenie, i zdawać nowy egzamin potwierdzający ich kompetencje zawodowe – okres przejściowy ma wynosić dwa lata. Wiceprezes Stowarzyszenia Doradców ds. Transportu Towarów Niebezpiecznych Rafał Buchcar obawia się, że nowe egzaminy będą kosztowne.
– Nikt nie ostrzega przewoźników, że za kilkanaście miesięcy będą musieli wydać sporo pieniędzy na egzamin – stwierdza. – Tymczasem, zdając obecnie egzamin na certyfikat kompetencji zawodowych uprawniający do przewozów międzynarodowych, mieliby kłopot z głowy.