Reklama

Na Śląsku o węglu i prywatyzacji

Resort skarbu chce nadzorować kopalnie. Ma to pomóc w przygotowaniu zakładów do giełdowych debiutów

Publikacja: 03.09.2009 05:11

Trudna sytuacja śląskich kopalń. Chociaż spółki dobrze zarabiają na sprzedaży surowca, wielkie koszt

Trudna sytuacja śląskich kopalń. Chociaż spółki dobrze zarabiają na sprzedaży surowca, wielkie koszty działalności sprawiają, że przynoszą straty. Po pierwszym półroczu łączna strata netto wyniosła 153 mln zł.

Foto: Rzeczpospolita

Obecnie nadzór właścicielski nad kopalniami sprawuje Ministerstwo Gospodarki. Wiceminister skarbu Joanna Schmid przyznała podczas katowickich targów górniczych, że w jej resorcie trwają rozmowy o przejęciu kontroli nad górnictwem przed jego prywatyzacją. Według niej pomogłoby to w przeprowadzeniu głębokiej restrukturyzacji, jaką muszą przejść śląskie zakłady wydobywcze, zanim trafią na giełdę.

– Węgiel pozostanie gwarantem bezpieczeństwa UE i Polski, choć będziemy zwiększać udział odnawialnych źródeł energii – zapewniła wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska.

Schmid i Strzelec-Łobodzińska powiedziały, że są sygnały pozwalające sądzić, iż śląskie górnictwo skończy rok na plusie (po I półroczu miało 153 mln zł straty netto, ale Kompania Węglowa i Katowicki Holding Węglowy były na plusie, stratę wygenerowała Jastrzębska Spółka Węglowa).

Zdaniem prezesów KHW i JSW Stanisława Gajosa i Jarosława Zagórowskiego o prywatyzacji spółek przez nich kierowanych można mówić najwcześniej ok. 2011 r. – Wstrzymaliśmy przygotowania do IPO, ale ich nie zaniechaliśmy – powiedział Gajos. Przyznał, że zmienia się też podejście załóg do tego procesu. – Dochodzą do mnie głosy, że pytają nawet o inwestora strategicznego – powiedział. To ciekawe, bo górnicy zawsze sprzeciwiali się takiemu sposobowi prywatyzacji. Niemniej KHW, by myśleć o giełdzie, musi poprawić płynność finansową (po to emituje obligacje o wartości 900 mln zł w ciągu kilku lat). Prezes Zagórowski przyznał, że JSW prowadzi teraz due dilligence Kombinatu Koksochemicznego Zabrze (zgodnie z założeniami strategii dla górnictwa 85 proc. ZZK ma wejść do grupy węglowo-koksowej na bazie JSW).

Wiceminister Strzelec-Łobodzińska przedstawiła plan polityki energetycznej do 2030 r. – Wliczanie w biznesplan nowych elektrowni kosztów zakupu praw do emisji może zwiększyć koszty produkcji energii, ale to nie znaczy, że się jej nie sprzeda, tylko mniej się na niej zarobi – powiedziała.

Reklama
Reklama

W ostrych słowach o górnictwie wypowiedział się Klemens Ścierski, doradca ministra gospodarki, były minister przemysłu i handlu. – Śląsk nie może się bać atomu. Górnictwo będzie potrzebne jeszcze 20 – 30 lat. Po co niszczyć Śląsk, skoro może być alternatywa? Czy górnicy tak naprawdę kochają tę pylicę i podziemne niebezpieczeństwa? Nie, dla nich jest ważne, by mieć pracę – powiedział.

Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama