— Wczoraj podróżni wykupili 76 proc. miejsc w pociągu relacji Warszawa Berlin i ok. 62 proc. w tym jadącym do Moskwy. Dla porównania obłożenie w pociągu do Berlina 28 marca tego roku wynosiło 33 proc. a w jadącym do Moskwy — 18 proc. — mówi Paweł Ney, rzecznik PKP Intercity.
Przewoźnik kolejowy zarobił na wybuch wulkanu na Islandii, który uziemił samoloty w całej Europie. Przez sześć dni — od 16 do 21 kwietnia liczba rezerwacji w pociągach międzynarodowych zwiększyła się o 94 proc. W sumie poza granice Polski pociągiem wybrało się wówczas ponad 14 tys. osób.
Największym zainteresowaniem klientów cieszyły się pociągi do Berlina, Amsterdamu i Moskwy. PKP Intercity dołączało do nich dodatkowe wagony i sprzedawało od ok. 90 proc. do 100 proc. biletów — w zależności do kasy. Najbardziej rozchwytywane były miejscówki w klasie pierwszej, miejsca sypialne i kuszetki. Dodatkowe wpływy PKP IC w ciągu tych dni mogły wynosić nawet ok. 500 tys. zł dziennie.