To miliard dolarów więcej, niż wcześniej planowano. Te akcje także będą droższe. Każda z nich ma kosztować nie 26-29 dol., ale 32 – 33 dol.
Powód podwyżki jest prosty: zainteresowanie inwestycjami w GM jest znacznie większe, niż wcześniej sądzono. To oznacza również, że straty, jakie poniosą amerykańscy podatnicy – związane z udzieleniem pomocy finansowej GM będą mniejsze, od spodziewanych. Dzisiaj Departament Skarbu jest właścicielem 61 proc. papierów GM, co jest efektem wpompowania w ten koncern 50 mld dol. pomocy publicznej.
Dzisiejsza kapitalizacja rynkowa GM, jeśli się ją wyliczy, mnożąc 1,9 mld akcji po 33 dol. za sztukę, daje ok. 63 mld dol. Tymczasem koncern powinien mieć kapitalizację na poziomie 70 mld dol., aby podatnicy nie ponieśli strat. Dla porównania – dzisiejsza kapitalizacja rynkowa Forda, to 59 mld dol.
[wyimek]80 mln akcji sprzeda inwestorom General Motors[/wyimek]
Ostateczne dane dotyczące tej oferty będą podane w środę, a akcje w obrocie powinny się znaleźć w najbliższy czwartek jednocześnie na giełdzie w Nowym Jorku i kanadyjskim Toronto. To oznacza, że GM wróci na giełdę po 16 miesiącach od ogłoszenia bankructwa.