Reklama

Przewozy do krajów na południe od Polski rosną szybciej

Od kilku lat w niesłabnącym tempie rosną przewozy na południe. Przybywa połączeń i magazynów, a polskie firmy wykupują lokalnie przedsiębiorstwa

Publikacja: 25.11.2010 00:47

Przewozy do krajów na południe od Polski rosną szybciej

Foto: Rzeczpospolita

Prezes znanej morskiej firmy spedycyjnej Terramar Marek Tarczyński był zaskoczony, gdy po otworzeniu biura na Śląsku, które miało zdobywać ładunki dla polskich portów, okazało się, że znaczną część zleceń stanowiły samochodowe przewozy do południowych sąsiadów Polski. Jest to w tej chwili najszybciej rosnący kierunek przewozów w transporcie międzynarodowym.

W latach 2005 – 2008 import do Polski z państw tego regionu wzrósł o połowę, a eksport o 80 procent. W 2009 roku przewozy samochodowe z Polski do Czech wzrosły dwukrotnie w stosunku do 2008 roku. Tempa rozwoju nie osłabił nawet kryzys.

– Obserwujemy stały i dynamiczny wzrost liczby przesyłek w wymianie towarowej z państwami położonymi w południowej części Europy. Wzrost jest zróżnicowany w stosunku do poszczególnych krajów i średnio to ponad 30 procent względem analogicznego okresu w roku 2009. Co ciekawe, równie dynamicznie rozwija się zarówno eksport z Polski, jak i import do naszego kraju, a Czechy i Słowacja urastają do rangi ważnych graczy w zakresie wymiany towarowej z Polską – zauważa dyrektor Międzynarodowego Biznesu Lądowego Schenker Tomasz Cegielski.

Podobnie sytuację ocenia prezes spółki Dachser Grzegorz Lichocik. – Największy ruch dostrzegamy w wymianie pomiędzy Polską a Czechami. Potok przesyłek na tym kierunku jest najbardziej zrównoważony – wskazuje. Fenomen szybkiego rozwoju przewozów tłumaczy rozwojem regionalnych centrów dystrybucyjnych. – Od kilku lat wielu z naszych klientów podejmuje decyzje o przesunięciu lokalizacji magazynu centralnego na południe Polski. Stamtąd czas przewozu do Gdańska jest dłuższy niż np. do Budapesztu – mówi. Dodaje, że nie dzieje się tak w każdym przypadku. – Z pozostałych krajów tego regionu widoczne jest lokowanie się również wielu inwestycji w Republice Czeskiej. Dzięki temu coraz więcej towarów trafia z Czech na nasz rynek – ocenia. Zaznacza, że na południu Polski jest więcej wolnej powierzchni magazynowej niż w Czechach, jest jednak przekonany, że między obu krajami dojdzie do konkurencji o inwestorów.

[srodtytul]Polskie firmy u sąsiadów[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Liderzy już walczą o rynek. 13 października grupa Raben wykupiła czeską firmę Transcam specjalizującą się w usługach logistycznych dla branży spożywczej. To największe tegoroczne przejęcie w Czechach dokonane przez polską firmę logistyczną. Dwa lata wcześniej Raben kupił firmę Setto specjalizującą się w logistyce produktów niespożywczych. Raben ma w Czechach i na Słowacji 25 tys. mkw. magazynów do przechowywania produktów przemysłowych (w tym AGD) oraz 60 tys. mkw. – żywnościowych. Transkam działa od 1990 roku i zatrudnia 300 osób. Założona także w 1990 roku Setto, która nazywa się Raben Logistics Czech i Raben Logistics Slovakia, ma 200 pracowników. W maju Raben otworzył firmę na Węgrzech. Spółka jest obecna w trzech lokalizacjach i zarządza magazynami o powierzchni 25 tys. mkw. Na rynki południowe wchodzi także Euro-pegaz. Współwłaściciel tej firmy Andrzej Frąckowiak ma nadzieję, że skorzysta na położeniu Polski. Jest też przekonany, że rodzime firmy logistyczne, mimo uzyskiwania mniejszych od zachodnich konkurentów marż, osiągną podobny sukces jak polscy przewoźnicy międzynarodowi. – Logistyka funkcjonuje z niewielkim opóźnieniem w stosunku do transportu. Nie od razu Kraków zbudowano – uspokaja. Krakowska Grupa Equus założyła na Węgrzech spółkę Equus Hungary, a w Rumunii wykupiła firmę rodzinną Phoenix Trans Equus.

[srodtytul]Codzienne połączenia do Czech[/srodtytul]

Intensywność wymiany handlowej widoczna jest także w częstotliwości bezpośrednich połączeń drobnicowych. – Przed przystąpieniem Polski do UE do Czech, na Słowację i Węgry wysyłaliśmy jeden samochód tygodniowo – wspomina zajmujący się drobnicą międzynarodową w Pekaesie Marek Tkaczyk. W tym roku Pekaes wysyła do tych krajów po pięć samochodów. – Szczególnie w drugiej połowie roku widoczny jest ponad 20-procentowy wzrost eksportu – zaznacza Tkaczyk. Dodaje, że Rumunia i Bułgaria są perspektywicznymi rynkami dla polskich eksporterów. Przypuszcza też, że z czasem Pekaes otworzy także do tych krajów bezpośrednie linie drobnicowe.

Raben ma w tygodniu pięć wyjazdów w związku z eksportem do Czech i cztery w związku z importem. Oferuje po pięć wyjazdów tygodniowo w obu kierunkach na Słowację, Węgry i do Rumunii, ale tylko po dwa do Bułgarii. Eksportowany towar trafia do odbiorcy w Bułgarii po trzech – czterech dniach (w imporcie dzień dłużej), gdy odbiorca w Czechach otrzyma przesyłkę po dwóch – trzech dobach.

Terminale w Pyskowicach (region Katowice) oraz w Krakowie są podstawowymi, z których nadawane są przesyłki przez DB Schenker w transporcie na południe Europy. Dachser natomiast wysyła do Czech samochody z terminalu w Sosnowcu i dokłada nowe linie. – Oprócz istniejącego codziennego połączenia na Słowację otworzyliśmy nowe linie dalekobieżne na Czechy i Węgry – informuje Lichocik. Obecnie dysponujemy codziennymi połączeniami do Pragi i Brna w Czechach. W sumie dziennie wysyłamy pięć samochodów z przesyłkami drobnicowymi na Czechy. Nasze połączenie na Węgry to codziennie minimum trzy samochody do Budapesztu. Na Słowacji w Bratysławie Dachser dysponuje Eurohubem. Jest to terminal przeładunkowy, który ma połączenia ze wszystkimi krajami w południowej Europie. Dzięki temu terminalowi przesyłki Dachsera z Polski oraz Litwy, Łotwy i Estonii trafiają do krajów południowej Europy. Eurohub w Bratysławie obsługuje przesyłki z i do Rumunii, Mołdawii, Bułgarii, Włoch, Słowenii oraz pozostałych państw bałkańskich (Serbia, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra) – wylicza Lichocik. Największą grupę towarową stanowią: elektronika, półfabrykaty wykorzystywane w branży automotive oraz produkty spożywcze.

Biznes
Koszty nadużywania alkoholu, kryzys AGD i wizyta Merza w Chinach
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Materiał Partnera
Równowaga to nie benefit, tylko standard przyszłości
Biznes
Kultowe rekwizyty z „Gwiezdnych wojen” i „Terminatora” trafią pod młotek
Biznes
Polska goni Wielką Brytanię, niższe cła USA i presja na ETS
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama