Reklama

Rosjanie inwestują na warszawskiej giełdzie

Spółki ze Wschodu przyciągają rosyjski kapitał na GPW

Publikacja: 15.12.2010 01:20

W przyszłym roku będzie wiele ofert publicznych firm z Ukrainy. Być może wezmą w tym udział polscy b

W przyszłym roku będzie wiele ofert publicznych firm z Ukrainy. Być może wezmą w tym udział polscy brokerzy.

Foto: Rzeczpospolita

Rosyjscy inwestorzy zwracają coraz większą uwagę na akcje notowane na warszawskiej GPW. Troika Dialog, potentat rosyjskiej bankowości inwestycyjnej, zamierza handlować akcjami na warszawskiej giełdzie – wynika z naszych informacji.

Spółka planuje stać się tzw. zdalnym członkiem giełdy. Wczoraj przedstawiciele Troiki nie skomentowali naszych informacji. Troika to lider pod względem obrotów na moskiewskiej giełdzie. Nie ogranicza się tylko do Rosji – działa też w innych republikach b. ZSRR. Handluje w Londynie i Nowym Jorku, gdzie znajdują się biura Troiki Dialog. Głównym akcjonariuszem jest Ruben Wardanian, jedna z najbardziej wpływowych postaci w rosyjskim świecie finansów. Moskiewski tygodnik „Finans” szacuje jego majątek na 400 mln USD.

Dwa miesiące temu pojawiły się pogłoski, że Wardanian chce sprzedać Troikę kontrolowanemu przez państwo Sbierbankowi, największemu pożyczkodawcy w Rosji. Firmy nie potwierdziły jednak informacji o planowanej transakcji.

[wyimek]5,3 mld zł na tyle jest wyceniany ukraiński Kernel notowany na GPW[/wyimek]

Nie jest to pierwszy broker ze Wschodu, którego klienci chcą obracać papierami firm notowanych w Warszawie. W poniedziałek chęć bycia członkiem polskiej giełdy zgłosił Dragon Capital, lider pod względem obrotów akcjami na Ukrainie. Firma jest też aktywna na rynku fuzji i przejęć oraz w pozyskiwaniu kapitału dla ukraińskich spółek. Kilka miesięcy temu bezpośrednio handlować na GPW zaczęła rosyjska grupa Renaissance.

Reklama
Reklama

Co przyciąga kapitał ze Wschodu na naszą giełdę? Jeszcze do niedawna jego uwagę przykuwały głównie spółki ukraińskie notowane w Warszawie: Kernel i Astarta. To zaczyna się zmieniać. Z naszych informacji wynika, że handlować akcjami polskich firm chcą rosyjscy klienci Renaissance. Interesują ich głównie sektory finansowy i paliwowo-energetyczny.

Brokerzy ze Wschodu będą się zajmować nie tylko handlem akcjami. Niektórzy z nich mają też wprowadzać ukraińskie spółki na warszawski parkiet.

– W 2011 r. zamierzamy przeprowadzić w Polsce wiele ofert publicznych firm z Ukrainy. To, czy będziemy współpracować przy tych transakcjach z polskimi brokerami, będzie ustalane w każdym przypadku osobno – zapowiada Peter Vanhecke, dyrektor generalny Renaissance Capital w Europie Środkowo-Wschodniej. Podobne plany może mieć Dragon Capital.

Rosnąca liczba spółek ze Wschodu notowanych na GPW może wpłynąć na zwiększenie zainteresowania tamtejszych inwestorów warszawską giełdą. Teraz Warszawa ma 10-proc. udział w obrotach ukraińskimi akcjami na wszystkich rynkach. Największym zainteresowaniem cieszą się papiery Kernelu, producenta oleju słonecznikowego. Oprócz niego na GPW są notowane: Agroton, Astarta oraz Mikiland. Wszystkie działają w branży spożywczej.

Do końca grudnia do obrotu mają trafić akcje ukraińskiego producenta węgla Sadovaya Group.

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora, [mail=a.szurek@rp.pl]a.szurek@rp.pl[/mail][/i]

Biznes
Minister finansów Łotwy dla „Rzeczpospolitej”: musimy pomagać Ukrainie aż do zwycięstwa
Biznes
Polacy chcą local contentu. Zasada „najpierw polskie” z dużym poparciem w sondażu
Patronat Rzeczpospolitej
33. Gala Liderów Polskiego Biznesu – 35 lat Business Centre Club - odpowiedzialne przywództwo w czasach przełomu
Biznes
Prezes Orlenu o fuzjach, inwestycjach poprzedników i cenach paliw
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama