Reklama

Niepewność w gospodarce ogranicza inwestycje

Drogie surowce, wahania kursu złotego, mniejsza dynamika popytu mogą zniechęcić do większych inwestycji

Aktualizacja: 19.03.2011 00:29 Publikacja: 18.03.2011 20:33

Niepewność w gospodarce ogranicza inwestycje

Foto: Fotorzepa, Piotr Wittman

Choć ekonomiści na razie nie zmieniają prognoz dotyczących wzrostu intensywności inwestycji prywatnych w II półroczu, to jednak zwracają uwagę, że sytuacja gospodarcza jest znacznie bardziej skomplikowana, niż wydawało się to kilka miesięcy temu. Skoczyły w górę ceny surowców, wahania złotego są znaczące. Nie wiadomo, jak szybko Japonia poradzi sobie z ekonomicznymi skutkami tsunami.

– Firmy coraz bardziej odczuwają wzrost cen producentów, spodziewają się wzrostu stóp procentowych, zastanawiają się, na ile może to zmniejszyć dynamikę konsumpcji – wskazuje Maria Drozdowicz-Bieć, prof. SGH.

Jakub Borowski, główny ekonomista Invest Banku, szacuje, że firmy będą więcej inwestowały w drugiej połowie roku. Ale przyznaje, że jeśli niepewność potrwa dłużej – może mieć to znaczenie dla tempa inwestycji prywatnych: – Wahania kursu mają negatywny wpływ na bezpośrednie inwestycje zagraniczne, a wzrost cen surowców o ok. 10 proc. przekłada się na spowolnienie dynamiki wszystkich inwestycji (prywatnych i publicznych) o ok. 0,5 pkt proc. w ciągu dwóch kwartałów – mówi ekonomista i zaznacza, że inwestycje prywatne są bardziej czułe na skoki cen surowców niż publiczne.

– Wydawało się, że kierunek  jest wytyczony: kryzys finansowy w świecie się kończy, inne zagrożenia są w miarę rozpoznane – mówi Łukasz Tarnawa, główny ekonomista Banku PKO i twierdzi, że w tym roku inwestycje firm w urządzenia i maszyny (które stanowią 30 proc. nakładów brutto łącznie) wzrosną o 5 proc. wobec spadku o prawie 10 proc. w 2010 r. i o ok. 16 proc. w 2009 r. Jego zdaniem w firmach przeważy strategia rozwoju nad  "obronną", jaką stosowały w ostatnich dwóch latach.

Także opinie przedsiębiorców nie są zgodne.

Reklama
Reklama

Marcin Owerko, szef Bakallandu, czołowego gracza rynku bakalii uważa, że przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych najważniejsze są czynniki popytowe: – Inwestycji nigdy nie skroimy na  sytuację rynkową. Zawsze pozostają pewne rezerwy – tłumaczy.

– To wciąż dla wielu firm nie jest dobry rok do inwestowania. Szczególnie trudno będzie rozpoczynać inwestycje firmom farmaceutycznym– uważa Irena Rej, prezes firmy Dagomed Pharma i szefowa Izby Gospodarczej Farmacja Polska. – Gdy  zacznie obowiązywać nowa ustawa "refundacyjna", to każda firma musi stworzyć dodatkowe rezerwy finansowe na wypadek potencjalnych kar – mówi. I tłumaczy, że nowe przepisy zawierają wiele możliwości karania firm. – A w takiej atmosferze trudno decydować się na inwestycje – dodaje.

Konrad Pazgan, wiceszef  firmy drobiarskiej Konspol-Good Food zwraca uwagę na to, jak nadmiar biurokracji zniechęca do podejmowania samych decyzji: – Pod koniec 2009 roku zwróciliśmy się o pozwolenie na rozbudowę zakładu, czekaliśmy na nią 11 miesięcy. Zakład, gdzie może znaleźć pracę 200 osób, wybudowaliśmy w cztery miesiące – opowiada Pazgan. – Ale wciąż nie działa, bo firma od kilku miesięcy znowu czeka, teraz na pozwolenie na użytkowanie.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama