Po ostatnich trzech latach na minusie, gdy odpłynęło 216 mld dol., najnowsze dane Rosstat mówią, że padł historyczny rekord wielkości zagranicznych inwestycji w Rosji. Do Federacji napłynęło 87,7 mld dol. To prawie trzy razy tyle co rok temu. W rekordowym dotąd półroczu 2007 r było to 60,4 mld dol.
Jednak jeżeli uważniej przyjrzeć się strukturze, to widać, że inwestycji bezpośrednich było tylko za 7,01 mld dol.
Aż połowa wszystkich - 44,4 mld dol. stanowią inwestycje w sektor finansowy w formie kredytów i pożyczek.
Prawie taka sama suma - 44,5 mld dol. została przez sektor finansowy (firmy prowadzące usługi finansowe, ale bez banków) zainwestowana... za granicą. Aż 42,9 mld dol. z tej kwoty przelano do Rosji ze Szwajcarii.
A tam właśnie ma siedzibę największy handlarz rosyjską ropą - grupa Gunvor Gennadija Timczenki. Pośredniczy on w sprzedaży paliw największych rosyjskich firm, Rosnieft, Gazpromnieft, TNK-BP, Surgutnieftiegaz. Tylko Łukoi nie korzysta z Gunvor.
Z Rosji do Szwajcarii trafiło w tym czasie ponad 24 mld dol.
- Być może rosyjska gospodarka została wykorzystana jak pralnia: przepuszczono nielegalne pieniądze przez system i z powrotem transferowano legalne - komentuje dla Wiedomosti Siergiej Aleksaszenko były wiceprezes rosyjskiego banku centralnego.
Wśród krajów skąd do Rosji napłynęło najwięcej pieniędzy w czołówce są te, gdzie rejestrują się najchętniej rosyjskie firmy: Cypr, Holandia i Luksemburg. Dopiero za nimi Niemcy i Chiny.
Trudno więc mówić o wzroście zainteresowania inwestorów w prawdziwym inwestowaniu w Rosji.