Sondaż przeprowadzony na zlecenie firmy Interactive Intelligence pokazuje triufalny marsz telefonów komórkowych ku dominacji na rynku telekomunikacyjnym. Ponad 90 proc. respondentów deklaruje wykorzystanie tych urządzeń do rozmów ze znajomymi i usługodawcami.
- Telefonia mobilna stała się najważniejszym kanałem niebezpośrednich kontaktów międzyludzkich, wyparłszy w wielu aspektach telefony stacjonarne - mówi Marcin Grygielski, dyrektor regionalny na rynek Europy Środkowej i Wschodniej w firmie Interactive Intelligence. - Komórkę ma dziś już praktycznie każdy.
W odwrocie jest telefonia stacjonarna, która w swej tradycyjnej formie odchodzi w przeszłość.
- Już wkrótce dostawcy przestaną wspierać tradycyjne centralki telefoniczne - dodaje Grygielski. - Większość inwestycji biznesowych ostatnich lat, o których słyszałem, dotyczy telefonii IP.
Telefon tradycyjny uważa za niezbędny 70 proc. respondentów w wieku powyżej 47 lat i połowa badanych pomiędzy 31. a 46. rokiem życia, ale już tylko jedna trzecia osób przed trzydziestką. Wśród tych ostatnich wykorzystanie tego kanału komunikacji w kontaktach prywatnych i służbowych deklaruje około 60 proc. badanych. W grupie ludzi starszych jest to 80 proc.
Specjaliści podkreślają, że odejście od telefonii tradycyjnej odbywa się ze stratą dla użytkowników, którym usługi stacjonarne oferują dużo lepszą jakość transmisji głosu niż telefonia mobilna. Krokiem w stronę poprawy tego stanu rzeczy będą usługi głosowe LTE czy technologia HD Voice oferowana obecnie w Polsce przez sieć T-Mobile.
Oprócz rozmów przez telefony komórkowe najpopularniejszym narzędziem komunikacji jest wysyłanie SMS-ów i MMS-ów, z którego korzysta 96-100 proc. badanych ze wszystkich grup wiekowych. Osoby przed 30. rokiem życia chętniej od starszych pokoleń komunikują się za pomocą e-maili (87 proc.) i portali społecznościowych (73 proc.) oraz forów internetowych (59 proc.).
- Zdziwiło mnie podejście badanej grupy osób do smartfonów, które służą przede wszystkim jako zwykłe komórki, bez dostępu do Internetu - mówi Grygielski. - Ludzi, również młodych, wciąż odstraszają od smartfonów wysokie koszty transmisji danych.
Specjaliści prognozują, że już wkrótce przestaniemy dostrzegać różnicę między domowym dostępem do Internetu po kablu a poprzez urządzenia mobilne.