W Rosji palaczami jest prawie 40 proc. dorosłego społeczeństwa (44 mln ludzi). 60 proc. mężczyzn to palacze nałogowi. Co roku na raka płuc i gardła umiera do 400 tys. Rosjan. To według międzynarodowego badania zapotrzebowania na papierosy wśród dorosłych (GATS) najwyższy wynik na świecie.
Nigdzie więc koncerny tytoniowe nie zarabiają tyle co w Rosji. Produkcja na osobę wynosi 2838 papierosów ( w latach 90-tych było to 499 sztuk) - podała agencja Nowosti.
Jednak ta sytuacja może zacząć się zmieniać już w przyszłym roku. Od poniedziałku wchodzi w życie rozporządzenie rządu nakładające na producentów obowiązek umieszczania na paczkach - obrazków pokazujących śmiertelne skutki palenia.
- Światowa praktyka pokazuje, że gdy tylko wprowadza się te obrazki i ostrzegawcze napisy, palacze zaczynają najpierw ograniczać a potem rezygnować z papierosów. Np. w Tajlandii w ciągu 3 lat od wprowadzenia obrazków, popyt na wyroby tytoniowe spadł o 20 proc. Podobnych wyników oczekujemy w Rosji - zapowiedziała ekspert rosyjskiej Dumy Daria Chałturina.
Jej zdaniem najlepsze wyniki ostrzeżenia dają wśród kobiet i nastolatków. Papierosowe lobby wielkich koncernów długo torpedowało wprowadzenie rozporządzenia w życie.
- Sprzeciw przemysłu tytoniowego związany jest ze wzrostem cen papierosów a także kosztami, związanymi z produkcją nowych paczek w ostrzegawczymi napisami. Jesteśmy zdania, że ceny muszą być jeszcze wyższe, ale są ministerstwa które sprzyjają koncernom tytoniowym i działają przeciwko podnoszeniu akcyzy na papierosy - dodała ekspert.
W planach rządu jest podniesienie akcyzy na papierosy do 50 proc.. A to oznacza, że najtańsza paczka teraz kosztująca 20 rubli (2,17 zł), podrożeje trzykrotnie.
Obowiązkowe ostrzeżenia pojawią się na rosyjskich papierosach od przyszłego roku.