Reklama

Zegarek Omegi pobił rekord w głębinach

Nowy zegarek luksusowej marki ustanowił nowy rekord świata, pracując bez problemu na głębokości niemal 11 kilometrów. Nie będzie można go jednak kupić.

Aktualizacja: 24.06.2019 12:39 Publikacja: 24.06.2019 12:34

Zegarek Omegi pobił rekord w głębinach

Zegarek Omegi Seamaster Planet Ocean Ultra Deep Professional zanurkował w najgłębszym miejscu na Ziemi, czyli na dno Rowu Mariańskiego wraz z batyskafem DSV Limiting Factor kierowanym przez Amerykanina Victora Vescovo. Test przeszły trzy wyprodukowane z myślą o ekspedycji zegarki - dwa umieszczone na automatycznym ramieniu batyskafu, zaś trzeci na ruchomym module do zbierania danych.

Zegarek Ultra Deep jest naszpikowany technologią stosowaną do budowy obiektów penetrujących głębie oceanu, a jednocześnie jest dość cienki – jego grubość nie przekracza 28 mm.

Czytaj także:  Polski zegarek na światowym poziomie inspirowany twórczością Chopina 

Bezel, koperta, dekiel i koronka są zrobione z tego samego stopu tytanu (Titanium Grade 5) co kadłub batyskafu Limiting Factor, z dodatkiem płynnego stopu metali Liquidmetal umożliwiającego mocne i jednocześnie elastyczne połączenie szkła z kopertą.

Reklama
Reklama

Victor Vescovo to amerykański inżynier i inwestor, który wcześniej zdobył Koronę Ziemi, czyli najwyższe szczyty z wszystkich kontynentów. Teraz prowadzi ekspedycję Pięciu Głębin, chcąc zdobyć pięć najgłębszych punktów na kuli ziemskiej. Został mu już tylko jeden w Oceanie Arktycznym. Pobił już także rekord najdłuższego pobytu na głębokości ok. 11 tys. m (przebywał tam ok. 4 godzin, droga w górę i w dół również zajęła po ok. 4 godziny) oraz odkrył nową głębinę w rejonie Rowu Mariańskiego, bijąc wcześniejszy wynik reżysera Jamesa Camerona, znanego choćby z filmów Terminator czy Titanic.

Choć zegarek na prezentacji w Londynie wzbudził ogromne zainteresowanie, to Omega prawdopodobnie nie zdecyduje się na wprowadzenie tej serii do produkcji. Firma nie chciała też powiedzieć, jaki był koszt całego projektu – Vescovo podkreślał, że nigdy nie zabiegał o sponsorów swoich wypraw, a współpraca z Omegą to pierwszy tego rodzaju projekt przy jego ekspedycjach.

- Oczywiście nigdy nie mówimy nigdy, jednak bardzo trudno jest ocenić, czy tego rodzaju zegarek może zostać skierowany do produkcji, nawet w uproszczonej wersji – mówi Raynald Aeschlimann, dyrektor generalny Omegi.

Biznes
Chatbot Muska wywołał globalny alarm. Indonezja reaguje jako pierwsza
Biznes
Grenlandia. Mała gospodarka z wielkimi problemami na celowniku Trumpa
Biznes
Wojciech Kostrzewa: Rada Przedsiębiorczości zadowolona z decyzji premiera w sprawie PIP
Biznes
Jest raport służb na temat lobbingu wokół KSC. Mają go poznać posłowie
Biznes
Podatek cyfrowy, odwrót USA od instytucji i rekord sprzedaży aut w Polsce
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama