Dzięki temu Chiny wskoczyły na 3. miejsce i zrównały się w światowym  rankingu  z Niemcami  i Francuzami  Niemcy, na 3. miejscu w rankingu  największy eksporter broni na świecie. Udział tego kraju w światowym rynku uzbrojenia wzrósł z 3 proc w latach 2005-2009 do 5 proc. w latach 2010-2014.

Największym światowym eksporterem uzbrojenia pozostają Stany Zjednoczone (31 proc. udział), Rosja ( 27 proc.), eksport z tych krajów zwiększył się w ostatniej pięciolatce odpowiednio o 23 i 37 proc.  Natomiast  za Niemcami/Chinami/Francją uplasowały się Wielka Brytania (4 proc.), Hiszpania (3 proc.),Włochy (3 proc.), Ukraina (3 proc, i Izrael (2 proc.) . Na liście 20 krajów, gdzie znajdują się jeszcze m. in Szwecja, Szwajcaria, Norwegia i Holandia, a którą zamykają Białoruś i Australia nie ma Polski. Podobnie jest z listą importerów, którą zamyka Afganistan. Na nią zapewne wskoczy Polska po  rozstrzygnięciu przetargów na dostawy dla polskiej armii.

W ostatnich latach chińskie dostawy broni na rynki światowe zwiększyły się o 143 proc. największym klientem Chińczyków jest sąsiad tego kraju - Indie, a także inne kraje Azji. W tym samym czasie dostawy niemieckiego uzbrojenia zmniejszyły się o 43 proc, a francuskiego o 27 proc. ( między innymi w wyniku przesunięcia dostaw Mistrali dla Rosji, kontrakt wart był 2,5 mld euro). Światowy rynek broni w ostatnim 5-leciu zwiększył się o 16 proc. i miał wartość 1,5 bilionów dolarów i był równy 2,7 proc. światowego PKB.

Na liście liderów eksportu na pierwszym miejscu są Stany Zjednoczone, które mają w światowym rynku udział  wielkości 31 proc., po nich Rosja- 27 proc.

Ale to Chińczycy dzisiaj najszybciej modernizują swoje fabryki uzbrojenia, a bodźcem są również większe wydatki państwa. Dzięki temu Chiny z jednej strony  mniej kupują na światowych rynkach, a  z drugiej więcej sprzedają. W   ostatnim pięcioleciu import  uzbrojenia spadł o 42 proc., a na początku obecnej dekady Chiny były największym importerem broni. Dzisiaj są na trzecim miejscu - po Indiach i Arabii Saudyjskiej. Z tego, co udało się Chińczykom sprzedać zagranicę, 28 proc., to  dostawy do Bangladeszu i Birmy, a 18 proc. do krajów afrykańskich. Duże liczące się kontrakty, to także dostawy do Wenezueli (wozy opancerzone), fregaty dla Algierii, rakiety dla Indonezji, oraz uzbrojone drony do Nigerii.

Przychody z eksportu pozwalają Chińczykom  inwestować w modernizację zbrojeniówki, czym na zasadzie  naczyń połączonych zwiększają   atrakcyjność eksportu. Dotychczas unowocześnienia tej branży przemysłu uzależnione było wyłącznie od funduszy państwowych.

Dzisiaj budżet wojskowy Chin jest drugim największym na świecie po Stanach Zjednoczonych, a w 2015 roku ma zwiększyć się o 10,1 proc., czyli o ponad 3 pkt procentowe przewyższy prognozowany wzrost PKB.