Ostateczna liczba sprzedawanych akcji została ustalona na 7 mln zł, a cena wynosi 27 zł za jedną akcję.
Oznacza to, że akcje sprzedano z bardzo dużym 15-proc. dyskontem w stosunku do wczorajszej ceny zamknięcia wynoszącej 31,90. Jednak podczas środowej sesji kurs znacząco spadł. W stosunku do ceny zamknięcia z wtorku, czyli dnia przed rozpoczęciem budowania książki popytu wynosił 32,88, co wskazuje na prawie 18-proc. dyskonto.
Ankietowane przez nas fundusze emerytalne i inwestycyjne wskazywały przynajmniej na 10-proc. poniżej ceny rynkowej. Z rezerwą odnosiły się do oferty Polenergii przeprowadzonej – według nich - zbyt szybko po wprowadzeniu nienotowanych aktywów energetycznych Kulczyka do spółki.
Jak stwierdzają przedstawiciele spółki transakcja spotkała się z dużym zainteresowaniem polskich i zagranicznych inwestorów instytucjonalnych, którzy zgłosili popyt na liczbę przekraczającą ilość oferowanych akcji. Kupującymi byli w większości nowi inwestorzy zagraniczni.
Przewidywane wpływy z transakcji wynoszą 189 mln zł. Po sprzedaży 15,4 proc. akcji Kulczyk Investments pozostanie pośrednio większościowym akcjonariuszem Polenergii.
- Podjęliśmy decyzję o sprzedaży części udziałów Polenergii, aby zwiększyć freefloat i uwolnić potencjał wzrostu wartości spółki, z korzyścią dla wszystkich jej akcjonariuszy. Transakcja zakończyła się sukcesem, a oferta spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem nowej grupy akcjonariuszy. Jako Kulczyk Investments wierzymy w dalszy rozwój oraz strategię spółki i pozostajemy większościowym akcjonariuszem Polenergii, która jest strategicznym aktywem naszej grupy – powiedział cytowany w komunikacie spółki Sebastian Kulczyk, prezes Kulczyk Investments.
Société Générale pełnił funkcję globalnego koordynatora, a wraz z Bankiem Zachodnim WBK oraz Domem Maklerskim PKO Banku Polskiego pełnili rolę współprowadzących księgę popytu w procesie przyspieszonego budowania księgi popytu.