RPP długo nie znajdzie argumentów za obniżką stóp. Nowa projekcja inflacji

Za dwa lata inflacja wciąż będzie powyżej celu NBP - prognozują analitycy z banku centralnego. To uzasadnienie dla stabilizacji stóp procentowych w tym, a może też w przyszłym roku.

Aktualizacja: 07.03.2024 09:22 Publikacja: 06.03.2024 17:17

Prezes NBP Adam Glapiński

Prezes NBP Adam Glapiński

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Na zakończonym w środę posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopę referencyjną NBP na poziomie 5,75 proc. Takiej decyzji jednomyślnie oczekiwali ekonomiści ankietowani przez "Rzeczpospolitą".

Stopy procentowe w otoczeniu podwyższonej niepewności

Od września i października, gdy RPP łącznie obniżyła główną stopę o 1 pkt proc., sternicy polityki pieniężnej stali się bardzo ostrożni. Jak tłumaczą, po wyborach z października działają w otoczeniu podwyższonej niepewności co do kształtowania się inflacji w związku "z wpływem polityki fiskalnej i regulacyjnej na procesy cenowe, a także tempem ożywienia gospodarczego w Polsce oraz sytuacją na rynku pracy". To uzasadnienie stabilizacji stóp pojawia się również w komunikacie po marcowym posiedzeniu RPP.

W komunikacie znalazł się zarys nowej projekcji Departamentu Analiz i Badań Ekonomicznych NBP, z którą zapoznali się na posiedzeniu członkowie RPP. Ale ze względu na przyjęte w projekcji założenie, że w całym jej horyzoncie obowiązuje aktualny stan prawny, nie daje ona dobrego wyobrażenia o tym, jak będzie kształtowała się inflacja. Analitycy z banku centralnego przyjęli, że w obecnej formie utrzymywana będzie też tarcza antyinflacyjna, choć wiadomo, że rząd przymierza się już do jej wygaszania. Premier Donald Tusk mówił we wtorek, że jeden z elementów tej tarczy - obniżona z 5 proc. do 0 stawka VAT na podstawowe artykuły żywnościowe - może zostać wycofany z końcem tego kwartału.

Czytaj więcej

Topnieją szanse na szybki spadek stóp procentowych i rat kredytów

NBP: presja inflacyjna wyraźnie zmalała

Porównanie aktualnej projekcji do poprzedniej, z listopada ub.r., sugeruje jednak, że w ocenie analityków z NBP presja na wzrost cen w Polsce wyraźnie zmalała. Wtedy, także przy założeniu braku zmian w stanie prawnym oraz stabilnych stóp procentowych, projekcja sugerowała, że inflacja w br. wyniesie najprawdopodobniej 4,7 proc., a w 2025 r. zmaleje do 3,8 proc. Obecnie analitycy z NBP sądzą, że inflacja w tym i w przyszłym roku zmalałaby (przy obowiązującej tarczy) do 3,6 proc., a w 2026 r. sięgnęłaby 2,9 proc. - to oznacza, że nadal byłaby, średnio rzecz biorąc, powyżej celu NBP (2,5 proc.).

Prognozę na 2026 r. można traktować jako wskazówkę, na jakim poziomie ustabilizować może się inflacja już po tym, jak przestaną ją zniekształcać czynniki regulacyjne. Nawet jeśli niektóre elementy tarczy antyinflacyjnej rząd wygasi dopiero z początkiem 2025 r., co czasowo podwyższy inflacje, to efekt ten wygaśnie po roku. Innymi słowy, inflacja w 2026 r. z dużym prawdopodobieństwem byłaby taka sama w świecie z tarczą i bez tarczy. To, że w ocenie NBP będzie wtedy nadal powyżej celu, jest spójne z optymistycznymi prognozami wzrostu PKB. O ile w listopadzie projekcja wskazywała, że aktywność w polskiej gospodarce zwiększy się w tym roku o 2,9 proc., a w 2025 r. o 3,6 proc., o tyle aktualna projekcja wskazuje na wzrost o - odpowiednio - 3,5 i 4,3 proc. W 2026 r. PKB ma się zwiększyć o 3,3 proc.

Taki kształt projekcji DAiBE NBP uprawdopodabnia więc dominujące wśród ekonomistów prognozy, że RPP do końca br. nie znajdzie argumentów na rzecz obniżki stóp procentowych, a i w 2025 r. będzie o to trudno.

Banki
Szwajcaria nie chce powtórki z bankructwa Credit Suisse
Banki
EBOR wyszedł zdecydowanie spod kreski w 2023 roku
Banki
Kredyty nadal po staremu. Rząd chce dalej analizować alternatywę dla WIBOR-u
Banki
Zadżumiony biznes z Rosją dzięki USA. Światowe banki odmawiają obsługi
Banki
Rekordowo wysokie dywidendy w sektorze bankowym