Propozycja zostanie przedyskutowana w najbliższy poniedziałek, 13 lipca, na posiedzeniu unijnych ministrów spraw zagranicznych w Brukseli. Dokument przewiduje m.in. możliwość częściowego lub niemal całkowitego zakazu importu towarów pochodzących z izraelskich osad na Zachodnim Brzegu Jordanu.

– Mogę potwierdzić, że Komisja przekazała państwom członkowskim dokument przedstawiający opcje. Zostanie on omówiony podczas przyszłotygodniowego posiedzenia Rady do Spraw Zagranicznych – powiedział rzecznik KE Olof Gill.

Zakaz handlu z izraelskimi osiedlami

Rzecznik zdradził, że propozycja przedstawia z jednej strony możliwości usprawnienia obecnego systemu zróżnicowanego traktowania handlu z izraelskimi osadami, a z drugiej – warianty ograniczenia lub częściowego zakazu importu towarów pochodzących z nielegalnych osiedli w odpowiedzi na ewentualne pogorszenie się sytuacji.

Czytaj więcej

Izrael aresztował palestyńskiego „lekarza ubogich”

Nie chciał natomiast skomentować doniesień, że jednym z rozważanych rozwiązań jest całkowity zakaz importu produktów pochodzących od izraelskich osadników, ani zdradzić, jaka ewentualnie miałaby być podstawa prawna takiego zakazu. – Podsumujemy później tę debatę i zobaczymy, jakie będą dalsze kroki – powiedział Gill.

Sankcje na Izrael w ramach wspólnej polityki zagranicznej UE

Komisja ma analizować trzy warianty działań. Pierwszy zakłada wprowadzenie systemu pozwoleń na import produktów z izraelskich osad. Drugi przewiduje nałożenie ceł na towary z osad na poziomie, który w praktyce wyeliminowałby je z unijnego rynku. Najdalej idąca opcja zakłada częściowy lub całkowity zakaz importu, tranzytu, wprowadzania do obrotu i dystrybucji w UE towarów pochodzących z izraelskich osad.

Czytaj więcej

Na Zachodnim Brzegu powstaną kolejne osiedla. „Kontynuujemy budowę Ziemi Izraela w praktyce”

Jeśli chodzi o podstawy prawne, to środek ten mógłby zostać potraktowany jako element zagranicznej polityki handlowej UE, która jest kompetencją KE, albo jako sankcje w ramach wspólnej polityki zagranicznej UE, co jednak wymagałoby jednomyślności państw członkowskich. Z tym może być trudno, bo chociaż część krajów, jak Irlandia czy Holandia, już na własną rękę wprowadziła zakaz handlu z izraelskimi osiedlami, to KE jak dotąd nie udało się uzyskać poparcia większości państw członkowskich dla propozycji zawieszenia części handlowej umowy stowarzyszeniowej UE-Izrael.

Izraelskie osady na okupowanych terytoriach palestyńskich są uznawane przez Unię Europejską za nielegalne w świetle prawa międzynarodowego.