Reklama

SKOK w przepaść

Jednej z największych spółdzielczych kas grozi upadłość. Zapłacą banki, a w efekcie ich klienci.
Już teraz ponad 80 tys. klientów SKOK Wołomin nie ma dostępu do swoich pieniędzy, ponad 100 oddziałó

Już teraz ponad 80 tys. klientów SKOK Wołomin nie ma dostępu do swoich pieniędzy, ponad 100 oddziałów jest zamkniętych.

Foto: Fotorzepa/Marta Bogacz

Piątek będzie sądnym dniem dla SKOK Wołomin. Druga co do wielkości spółdzielcza kasa oszczędnościowo-kredytowa w Polsce w czwartek została zawieszona, a dziś mają zapaść ostateczne decyzje o jej przyszłości. Nic nie wskazuje na to, by można ją było uratować. Już teraz ponad 80 tys. jej klientów nie ma dostępu do swoich pieniędzy, ponad 100 oddziałów jest zamkniętych.

Kasa straciła płynność finansową – nie ma pieniędzy na wypłaty z rachunków i depozytów. To m.in. dlatego, że na koniec października na pięć udzielonych przez SKOK Wołomin pożyczek aż cztery nie były spłacane na czas (ich wartość to 2 mld zł). Dla porównania: w sektorze bankowym średni udział kredytów przeterminowanych wynosi 7,3 proc.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama