Tylko w lutym Polacy zaciągnęli w bankach i SKOK ponad 0,5 mln pożyczek, na łączną kwotę 6,2 mld zł, co oznacza wzrost o blisko 7 proc. w porównaniu z lutym 2014 – wynika z najnowszych danych BIK zebranych. Łącznie w pierwszych dwóch miesiącach roku kwota takich kredytów sięgnęła 11,8 mln zł i było to o 3,4 proc. więcej niż przed rokiem.

- Obserwując poziom sprzedaży kredytów konsumpcyjnych w pierwszych miesiącach 2015 roku, spodziewamy się w perspektywie całego roku, wzrostu sprzedaży tych kredytów w ujęciu wartościowym na poziomie kilku procent w porównaniu z rokiem poprzednim - mówi Mariusz Cholewa, prezes BIK.

To oznacza, że zostanie pobity ubiegłoroczny rekord kiedy to Polacy zaciągnęli w bankach i SKOK pożyczki gotówkowe i ratalne na kwotę 77,8 mld zł. Bazując na przewidywaniach tempo wzrostu jednak spadnie (w 2014 było to 11 proc.).

Sama liczba pożyczek spada, więc rośnie ich średnia kwota. Na początku 2015 roku wyniosła 11 tys. zł, w porównaniu do 10,3 tys. zł rok wcześniej. Coraz więcej osób na bieżące cele pożycza naprawdę wysokie sumy. W pierwszych miesiącach 2015 r. udzielono o 7,1 proc. więcej kredytów na kwoty 50-100 tys. zł oraz o 9,6 proc. więcej na kwoty powyżej 100 tys. zł w porównaniu do początku 2014 roku. Kredyty powyżej 50 tys. zł to już prawie 37 proc. całej kwoty nowo udzielonych.

Jednocześnie z danych BIK wynika, że poprawia się spłacalność pożyczek udzielanych przez banki. Wskaźnik obrazujący terminowość obsługi kredytów konsumpcyjnych, w lutym 2015 r. osiągnął historycznie najwyższą wartość 63,8 ( im wyższa tym lepsza ). Dla porównania średnia wartość indeksu w 2014 r. wynosiła 62,1. Najniższą zanotowano w styczniu 2010 r. i było to 28,4 pkt.

Dużo mniej różowo wygląda sytuacja w kredytach mieszkaniowych. Łącznie w styczniu i w lutym banki podpisały 26,3 tys. umów na kredyty mieszkaniowe na łączną kwotę 5,6 mld zł. Jest to o 10,5 proc. mniej w ujęciu liczbowym i o 11 proc. mniej w ujęciu wartościowym niż w pierwszych dwóch miesiącach 2014 r.

- Mimo rekordowo niskich stóp procentowych kontynuowany był więc trend spadkowy na rynku kredytów mieszkaniowych zapoczątkowany w połowie 2014r. Przy czym w BIK odnotowaliśmy wzrost liczby zapytań związanych ze składanymi w bankach wnioskami kredytowymi o 1,6 proc. w pierwszym kwartale 2015, co powinno przełożyć się na wyższą sprzedaż w kolejnych miesiącach tego roku – mówi mówi Mariusz Cholewa, prezes BIK.

Jego zdaniem lekki wzrost zainteresowania kredytami mieszkaniowymi może wynikać m.in. z tego, że klienci indywidualni, w środowisku niskich stóp procentowych, poszukują alternatywnych form inwestowania, w tym w nieruchomości. Jego zdaniem sprzedaż kredytów mieszkaniowych w 2015r. powinna być zbliżona do tej z lat 2012 - 2014. W każdym z tych lat wartość podpisanych umów kredytowych wynosiła ok 40 mld zł.

Podobne obserwacje mają bankowcy.

Autopromocja
#NowaRp.pl

Znacznie więcej niż wiedza

ZAPRENUMERUJ

- Sytuacja na rynku kredytów hipotecznych dla klientów indywidualnych w pierwszym kwartale była stabilna w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Marzec pozwala jednak bardziej optymistycznie spojrzeć na ten rok, gdyż dynamika wzrostu kredytów w tym miesiącu była wyraźna w porównaniu z marcem 2014 – ocenia Agnieszka Nachyła, menedżer ds. kredytów hipotecznych w BZ WBK. Jej zdaniem w całym roku możemy liczyć na niewielki wzrost sprzedaży hipotek na całym rynku.

Zwraca uwagę na rosnąca dostępność kredytów Mieszkanie dla Młodych. - Program ten, pomimo swoich ograniczeń, odgrywa ważną rolę w segmencie młodych klientów, i ułatwia im podjęcie decyzji o zakupie mieszkania, szczególnie w sytuacji, jeżeli brakuje im środków na wkład własny. Nowelizacja ustawy w połowie roku będzie sprzyjała dalszemu wzrostowi udziału tego produktu – dodaje Nachyła.