Reklama

Frankfurcka instytucja agresywnie poluzowała politykę pieniężną

Frankfurcka instytucja agresywnie poluzowała politykę pieniężną. Ale ekonomiści wątpią, aby postawiło to gospodarkę strefy euro na nogi.

Foto: Bloomberg

Poprzednio Rada Prezesów Europejskiego Banku Centralnego złagodziła politykę pieniężną na początku grudnia. Wówczas nie sprostała oczekiwaniom, które sama wykreowała. Efektem było umocnienie euro wobec większości walut oraz przecena na europejskich rynkach akcji i obligacji – czyli faktyczne pogorszenie warunków finansowych. Tym razem EBC z zapasem przeskoczył wysoko zawieszoną poprzeczkę.

Bank nie tylko obniżył swoją główną stopę procentową z 0,05 proc. do 0 proc., ale też sprowadził głębiej poniżej zera, z -0,3 do -0,4 proc., stopę depozytową, wyznaczającą oprocentowanie depozytów banków komercyjnych w EBC. Do tego zwiększył z 60 do 80 mld euro miesięczne wydatki w ramach programu QE (luzowania ilościowego) i rozszerzył paletę instrumentów, które może kupować, dodając do m.in. obligacji skarbowych i samorządowych obligacje spółek. Zapowiedział też cztery dodatkowe aukcje czteroletnich pożyczek (tzw. TLTRO) dla banków komercyjnych skorych do udzielania kredytów firmom i gospodarstwom domowym. Oprocentowanie TLTRO może być nawet równe stopie depozytowej.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama