fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Zabiła i wyszła na wolność

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Grzegorz Byszewski
Marek Kozubal
Areszt Śledczy na warszawskim Grochowie opuściła Elżbieta S., która w niezwykle brutalny sposób zamordowała swojego męża – przedsiębiorcę, który skupował zboże – dowiedziała się „Rz”
Kobieta wyszła zza krat, bo Sąd Okręgowy w Płocku uwzględnił zażalenie na jej tymczasowe aresztowanie i umożliwił jej opuszczenie aresztu po wpłaceniu 15 tys. zł poręczenia majątkowego. Na Elżbiecie S. ciąży zarzut zabójstwa męża – Sławomira S. Mężczyzna był właścicielem firmy AGPOL PPHU w Dzierząźni koło Płońska. Zajmował się m.in. skupem i magazynowaniem zboża.
Do zbrodni doszło w nocy 25 listopada. Tego dnia o godz. 4 rano do domu S. została wezwana firma ochroniarska. – Z relacji członków rodziny wynikało, że doszło do napadu na dom – informuje Iwona Śmigielska–Kowalska, z płockiej prokuratury okręgowej. Ochroniarze przyjechali pod wskazany adres, gdzie zastali mieszkańców domu, którzy poinformowali ich, że ktoś wybił szybę i przebywa wewnątrz domu. Pracownicy ochrony powiadomili policję.
Funkcjonariusze nie znaleźli jednak włamywaczy tylko zakrwawione zwłoki Sławomira S. w łóżku. Zaczęli zbierać ślady, które mogłyby pomóc w ustaleniu – jak twierdzili członkowie rodziny zabitego - sprawców napadu. – Na miejsce został skierowany policjant z psem tropiącym , nie podjął on jednak tropu – przyznaje jeden ze śledczych.
- Ujawnione na miejscu zdarzenia ślady nie potwierdziły faktu napadu – przyznaje prokurator Iwona Śmigielska–Kowalska. W trakcie przesłuchań członkowie najbliższej rodziny pokrzywdzonego przyznali, że doszło do zabójstwa. Okazało się, że mężczyzna został zamordowany przez żonę, a narzędziem zbrodni była siekiera.
Z wstępnych wyników sekcji zwłok wynika, że zadano mu kilkanaście ciosów siekierą. Śmiertelny okazał się cios w skroń zadany obuchem.
Kobieta przyznała się do zabójstwa, opowiedziała śledczym dlaczego zdecydowała się na taki krok. Prokuratura na razie nie chce ujawniać informacji o przyczynach tak brutalnej zbrodni. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że tłem mogła być tzw. przemoc domowa. – Wśród sąsiadów uchodzili oni za dobre i bogate małżeństwo, mężczyzna był jednak bardzo wybuchowy, kierował groźby wobec bliskich – przyznaje śledczy.
Dorosłym dzieciom podejrzanej : Edycie S. i Adamowi S. prokuratura postawiła zarzut poplecznictwa. Prokurator zastosował wobec nich dozór policji. – Pomagali oni w zacieraniu śladów na miejscu zabójstwa – mówi śledczy.
Elżbieta S. decyzją sądu rejonowego w Płońsku trafiła do aresztu, spędziła w nim jednak tylko trzy tygodnie.
Za dokonanie zabójstwa grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 8 lat, kara 25 lat pozbawienia wolności albo dożywotniego więzienia.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA