fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Młodzieżówka się zasiedziała

Rzeczpospolita
ZSMP bezprawnie zajmuje zabytkową kamienicę w centrum miasta. I czerpie z tego zyski. Od 12 lat miasto próbuje się pozbyć dzikiego lokatora. 28 kwietnia w Sądzie Okręgowym w Warszawie będzie kolejna rozprawa o eksmisję
Zabytkowa kamienica przy ul. Smolnej 40. Na budynku kilka tabliczek z nazwami firm, które wynajmują tu lokale. Na ścianie bannery informujące o wolnych pomieszczeniach.
Dzwonimy pod podany numer. Odbiera mężczyzna. Nie chce się przedstawić. Nie mówi, kto oferuje lokal.
– Wolę nie udzielać takich informacji. Cena to ok. 43 zł za mkw. – rzuca tylko.
Kamienicę od 17 lat nielegalnie zajmuje Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej. Ma do dyspozycji 4 tys. mkw.
Na wynajmie ZSMP może zarabiać prawie 150 tys. zł miesięcznie. Na co idą pieniądze? – Na działalność statutową – mówi szef młodzieżówki Bogusław Wontor. – Organizujemy kolonie dla dzieci z ubogich rodzin. Za jaką sumę, nie chce ujawnić.
Ustaliliśmy na podstawie Panoramy Firm, że w budynku przy Smolnej 40 zarejestrowanych jest 35 firm. Jest tam np. Ośrodek Szkolenia Kierowców Avanti, kancelaria notarialna Brudnicka Elżbieta itd.
Normalnie miasto wynajęłoby lokale w kamienicy w drodze konkursu. Minimalna cena wywoławcza przy Smolnej, jako bocznej ulicy, to ok. 40 zł za mkw. Zwycięzca płaci zwykle dwa razy więcej. – Miasto traci więc ponad 300 tys. zł miesięcznie – tłumaczy zastępca szefa śródmiejskiego Zakładu Gospodarki Nieruchomościami Marcin Iskra. – Może to być jednak dużo więcej, bo ceny wynajmu szaleją. Obecnie trwa przetarg na kawiarnię Nowy Świat – już cena wywoławcza to 80 zł za mkw. Ze Smolną byłoby podobnie.
ZSMP dostał budynek 31 sierpnia 1989 r. na dwa lata od Urzędu Dzielnicy Śródmieście. Termin minął, organizacja została. I rozkręciła interes z wynajmowaniem lokali.
Dopiero w 1996 r. ówczesny prezydent miasta Marcin Święcicki nakazał związkowi opuścić kamienicę w ciągu miesiąca. Argumentował, że wynajem biur nie ma nic wspólnego ze statutową działalnością związku. ZSMP odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. SKO przyznało rację miastu. Skargę ZSMP odrzucił również Naczelny Sąd Administracyjny. Dopiero wtedy, w 2004 r., ZGN mógł skierować do sądu sprawę o eksmisję. – To w dużej mierze sprawa polityczna – twierdzi Wontor. – Chcieliśmy się uwłaszczyć, ale nasze wnioski do dzisiaj nie są załatwione.
– Ale nie mogą. Przecież miasto nie będzie nikogo uwłaszczać na nieruchomości, która do niego należy – argumentuje Iskra. Pierwszy wpis w księdze wieczystej o tym, że właścicielem gruntu i budynku ZSMP jest miasto, pochodzi z 1992 r., drugi z 2006 r.
Szef ZGN uważa, że ZSMP stosuje podobne kruczki prawne jak niedawno eksmitowany ze Starówki restaurator Adam Gessler.
– Typowa gra na czas – mówi Iskra. – ZSMP nie płaci czynszu i jeszcze podnajmuje lokale, to karygodne.
Ale władze dzielnicy nie mogą nic zrobić. – Musimy czekać na wyrok sądu. Aby przejąć nieruchomość, musimy mieć prawomocny wyrok eksmisji związku – dodaje wiceburmistrz Śródmieścia Jerzy Majewski. – Jednak w końcu na pewno się uda. Tak jak po latach z kawiarnią Nowy Świat. A po eksmisji wystąpimy do sądu o odszkodowanie za to, że ZSMP komercyjnie podnajmuje lokale, nic nie płacąc miastu.
Andrzej Jakubiak, wiceprezydent Warszawy
Takich spraw, jak zajmowanie budynku przy Smolnej przez ZSMP, jest w mieście może kilkadziesiąt. W skali kilkunastu tysięcy lokali użytkowych nie jest to pewnie dużo, ale błędy z przeszłości odbijają się oczywiście na budżecie miasta. Różnią się one pewnie stopniem zagmatwania sprawy i różnymi etapami postępowań sądowych, ale schemat wszędzie jest podobny. Nielegalny najemca zajmuje lokal, podnajmuje go innym, zarabia na tym, a samorząd tak naprawdę nic praktycznie nie może zrobić, żeby budynek czy lokal przejąć. Poprzednie władze Śródmieścia uciekały się do zamalowywania okien lokalu przy Nowym Świecie, by zmusić najemców niepłacących czynszów do opuszczenia budynku. My od początku deklarowaliśmy, że nie będziemy stosować tak drastycznych metod. Wszystko musi się odbywać zgodnie z prawem. A dopóki nie będzie prawomocnego wyroku sądu i nakazu komorniczego opuszczenia lokalu, nie zamierzamy używać siły.
ikr
Według danych Zakładu Gospodarki Nieruchomościami w Śródmieściu z 2007 r. nielegalnym podnajmem lokali zajmuje się ok. 20 proc. najemców. Dzielnica traci na tym kilkaset tysięcy złotych miesięcznie. Z lokalu przy Pięknej 66a dwa miesiące temu ZGN kazał się wyprowadzić Fundacji Pomocy Ofiarom Holokaustu. Jej szef Robert Poczman uzyskane na preferencyjnych warunkach pomieszczenia, w których obiecywał prowadzić działalność charytatywną, podnajmował swojej firmie Atlas World Trade. Rok temu głośna była sprawa firmy Rekord SA należącej do Anny Podniesińskiej (32. miejsce na liście najbogatszych Polaków tygodnika „Wprost”, szefowa Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Handlu i Usług). Spółka wynajęła od miasta lokal o powierzchni 500 mkw. w Al. Jerozolimskich 30 i kilkanaście lat podnajmowała pomieszczenia. Z podnajmowania komunalnych lokali użytkowych zasłynął też zamordowany w 2005 r. Bogdan Tyszkiewicz – wpływowy swego czasu polityk Unii Wolności, wieloletni przewodniczący rady gminy Centrum. emk
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA