fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sieci opinii

Cenzura w Kościele? Janda, Terlikowski, Turnau o ks. Adamie Bonieckim

W Sieci Opinii
Były redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego" - ks. Adam Boniecki otrzymał czasowy zakaz wypowiedzi w mediach. Decyzję tę komentują media salonowe oraz celebryci
Krystyna Janda "GW" powiedziała:
Tak się zbulwersowałam rano, że powiedziałam: występuję z Kościoła jako instytucji, mam tego dosyć! Personel naziemny ma Pan Bóg nie najlepszy.

W podobnym tonie utrzymany jest artykuł Jana Turanu, który pisze, że „wstydzi się kościoła”.

Mało jest ludzi Kościoła katolickiego w Polsce, którzy umieją tak roztropnie, spokojnie, mądrze wypowiadać się w sprawach publicznych. Wyważać racje, nie obrażać nikogo, nie obrażać się też za krytykę. Których głos, słyszany w różnych pozakościelnych mediach, łagodzi rozbujały antyklerykalizm, poprawia publiczny obraz Kościoła popsuty bardzo ostatnimi czasy. Redaktor senior "Tygodnika Powszechnego" jest niezawodnym kontynuatorem kilkudziesięcioletniej tradycji tego pisma, które otwierało mój Kościół na świat współczesny, służąc w ten sposób najlepiej jego misji ewangelizacyjnej. Nie była to jednak nigdy w Polsce tradycja jedyna.

Turnau kontynuuje i wskazuje, gdzie tkwi zło:

Byli i są wśród biskupów, księży i świeckich ludzie, dla których wciąż świat pozakościelny jest tak okropny, że można tylko rzucać na niego gromy, a kto nie rzuca, powinien milczeć. (...) Zamiast cieszyć się, że mają u siebie takiego luminarza, co przecież przynosi im zaszczyt, poniżają go podobną cenzurą. Myślę, że poniżają w ten sposób siebie samych. Podobnie jak redaktor naczelny "Więzi" Zbigniew Nosowski wstydzę się dzisiaj, że taka decyzja jest w moim Kościele w ogóle możliwa. I mam nadzieję, że zostanie cofnięta.

Z kolei zarzuty o cenzurze w Kościele katolickim na łamach „SE” odpiera Tomasz Terlikowski:

To nie jest żadna cenzura. Ks. Boniecki jest zakonnikiem, a to oznacza, że złożył śluby posłuszeństwa. Tym samym część swojej woli podporządkował władzy zakonnej. W momencie, w którym uznała ona, że jego działanie może być szkodliwe dla Kościoła, sieje w nim zamęt, to wtedy ma ona prawo interweniować. (...) Ks. Boniecki już od pewnego czasu udzielał wypowiedzi, które były zaskakujące jak na księdza. Szokujące było dla mnie, gdy ksiądz bronił satanisty czy twierdził, że Palikot nie jest żadnym problemem w Sejmie.
Zresztą już kilka lat temu, kiedy ks. Boniecki był redaktorem naczelnym "Tygodnika Powszechnego", ta gazeta przybrała bardzo dziwną linię. Kwestionowano tam przecież stanowisko Kościoła np. w kwestii antykoncepcji – podkreśla Terlikowski i dodaje, że o krzyżu w Sejmie dyskutować można. - Dyskutować o tym można, ale dlaczego jego obecność miałby podważać ksiądz. Zresztą ta kwestia nie budziła już od lat żadnych kontrowersji i wszyscy godzili się na taki stan rzeczy. I nie sądzę, by wystarczającym powodem do powrotu do tej dyskusji był interes polityczny ugrupowania pana Palikota. (…) Zdjęcie krzyża to zamach na korzenie naszej państwowości. Nie ma innych fundamentów, na których może być budowana Polska. Po prostu brak innej przestrzeni symbolicznej, która byłaby wspólna dla wszystkich Polaków. Taką przestrzenią nie jest ani wulgarny antyklerykalizm Palikota, ani świński ryj.
 
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA