fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sieci opinii

"Wall Street Journal": Sikorski będzie polskim premierem

W Sieci Opinii
Wizję przyszłej Europy i Polski autorstwa prof. Nialla Fergusona publikuje „The Wall Street Journal”. Radosław Sikorski ma być premierem. Pisze o tym bloger Subiektyw w salonie24
Tekst „Welcome to Europe 2021” – jak zauważa Subiektyw w salonie24.pl – stanowi tylko na poły satyryczną wizję samego Fergusona. Najciekawsze jest spojrzenie autora, zachodniego naukowca i publicysty na naszą część Europy.
A w Europie 2021 roku zmieniło się sporo...
Unii w obecnym składzie i kształcie nie udało się przetrwać (pewne państwa odeszły, inne dołączyły), lepiej poszło za to ze wspólną walutą. Kraje Skandynawskie utworzyły osobną organizację zwaną „Ligą Nordycką”, a Zjednoczone Królestwo w ogóle wystąpiło ze Wspólnoty, stając się wraz z przyłączoną do niego Irlandią świetnym miejscem dla chińskich inwestycji w Europie.
Południe kontynentu od ponad dekady pogrążone jest w głębokim kryzysie, bezrobocie w Grecji, Włoszech, Hiszpanii i Portugalii wynosi 20%, kraje te zasilane są finansowo przez resztę państw Unii. Niemcy za to mają się świetnie — ich państwo jest niekwestionowanym politycznym przywódcą Europy, każda niemiecka rodzina ma drugi dom nad Morzem Śródziemnym zatrudniając tamtejszych obywateli na czarno w roli sprzątaczek, pokojówek i ogrodników. Centrum urzędniczo-administracyjne Unii przeniesione zostało z Brukseli (sama Belgia uległa rozpadowi na dwa odrębne państwa: Flandrię i Walonię) do Wiednia.
Subiektyw streszcza dalej:
Polska Litwa i Łotwa wzorem Estonii przyjęły Euro, a nasz kraj pod „dynamicznym przywództwem byłego Ministra Spraw Zagranicznych Radka Sikorskiego” jest atrakcyjnym miejscem dla inwestycji (przede wszystkim niemieckich) ze względu na niskie podatki i konkurencyjne koszty produkcji. Ukraina prowadzi rozmowy w sprawie akcesji do Wspólnoty, co ma zapewnić szeroki i bezpieczny dostęp Unii do portów i rurociągów Morza Czarnego, a co za tym idzie uniezależnienie się od rosyjskich dostaw gazu.
Ciekawe, że autor tekstu w "WSJ" zapomniał o Rosji...
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA