fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Ruszyła fala wyprzedaży

Fotorzepa, Darek Golik
Danuta Walewska
Piotr Mazurkiewicz
Brytyjczycy robią tanie zakupy już od drugiego dnia świąt. W Polsce od jutra można liczyć na wyprzedaże w większości sieci handlowych. W wielu sklepach odzieżowych po cichu rozpoczęto obniżki cen jeszcze przed Gwiazdką
Od 5 rano stała dziś kolejka chętnych do zrobienia tańszych zakupów w luksusowym londyńskim domu towarowym Selfridges. Na otwarcie sklepu czekali cztery godziny. Jutro ruszy wyprzedaż w słynnym Harrodsie i w większości największych polskich sieci handlowych.
Brytyjscy klienci nie myślą na razie o zagrożeniu kryzysem także na ich rynku kredytów hipotecznych czy droższym pożyczaniu pieniędzy. Wczoraj szacowano, że tylko przez londyńską Oxford Street przewinęło się pół miliona kupujących. Taniej można kupić praktycznie wszystko – od żywności przez kreacje od najsłynniejszych krawców, meble, artykuły gospodarstwa domowego po książki. Najlepsze londyńskie sklepy zadbały o komfort klientów. W Selfridges można wynająć butlera, który bez słowa protestu będzie nosił paczki zakupoholików. Wcześniej można zarezerwować miejsce u kosmetyczki, manikiurzystki, stolik w sklepowej restauracji czy transport do domu. Ale ceny tych usług nie zostały obniżone. Zdaniem ekonomistów to już ostatnie takie szaleństwa Brytyjczyków. W przyszłym roku i oni, tak jak cała zachodnia Europa, odczują kryzys na rynku kredytów hipotecznych i będą rozsądniej patrzyli na każdego wydawanego funta.
W wielusetmetrowych kolejkach przed największymi sklepami w Londynie słychać nie tylko angielski. Tani funt i rekordowo silne euro (także złoty) zachęcają do zakupów w brytyjskich sklepach. Stolica Wielkiej Brytanii jest jednak najdroższym miastem w Europie, a ceny towarów dopiero po pierwszych obniżkach spadają do poziomu paryskich i mediolańskich, po kolejnych – do liz-bońskich i warszawskich. W Wielkiej Brytanii w Internecie jest mnóstwo rad dla łowców wyprzedażowych okazji. Większość poradników zaczyna się tak: załóż najwygodniejsze buty, jakie masz, weź ograniczoną sumę, żeby nie zadłużać się na przyszłość. Przygotuj sobie listę osób, które w najbliższym czasie powinny od ciebie dostać prezent. Nie kupuj na oślep, pod wpływem impulsu. Sądząc po zdjęciach, jakie wczoraj nadeszły z Londynu, ostatnie rady raczej nie zostały wzięte pod uwagę. W Polsce wyprzedaże weszły już do kalendarza handlu i klientów. Do łowców okazji dołączają osoby, które dostały pod choinkę bon towarowy, oraz ci, którym prezent spod choinki się nie spodobał i chcą go wymienić. Zwyczaj poświątecznych przecen towarów wprowadziła u nas na początku lat 90. szwedzka Ikea, która obniżyła wszystkie ceny o połowę. Tak też będzie i w bieżącym roku, a obniżki obowiązują od dzisiaj. Podobnie jest z innymi sieciami (np. Marks&Spencer), chociaż placówki najbardziej ekskluzywne (np. MaxMara, Farrutx) bez rozgłosu obniżyły ceny przed świętami. Burberry, Boss, Zegna w najbliższych dniach zawiadomią o okazjach swoich stałych klientów specjalnymi zaproszeniami i zaproponują im zrobienie zakupów po cenach niższych o 50 procent. Dopiero potem na oknach wystawowych pojawi się napis "Sale", "Wyprzedaż". Na takie zakupy warto wziąć ze sobą kartę stałego klienta, bo niektóre sieci stałym klientom oferują dodatkowe 20 procent obniżki. Kwotowo największe obniżki (o kilka tysięcy złotych) można dostać w salonach samochodowych, gdzie już od dawna trwa wyprzedaż modeli z 2007 roku.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA