fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Schengen zagrożone

sxc.hu
Integracja Europejska. Holandia odgradza się od świata zasłoną elektroniczną
System elektronicznego monitoringu holenderskich granic działa od początku nowego roku na pełnych obrotach. Wyposażony jest na razie jedynie w 15 kamer rejestrujących ruch graniczny na najbardziej uczęszczanych przejściach z Niemcami i Belgią. Dodatkowo sześć policyjnych patroli rejestruje przy użyciu techniki elektronicznej wszystko, co znajduje się w polu widzenia lotnych kamer.
Rząd holenderski przedłużył właśnie do połowy tego roku okres testowania całego systemu. Jeżeli okaże się sprawny, zostanie rozbudowany tak, że na terytorium Holandii nie prześlizgnie się mysz bez wiedzy odpowiednich władz.
Budowę takiej zapory rząd uzasadnia koniecznością wzmożenia wysiłków w walce z zorganizowaną przestępczością, zwłaszcza handlem narkotykami oraz nielegalną imigracją. Tak więc każdy samochód przekraczający holenderską granicę jest fotografowany, a informacje z numerami tablic rejestracyjnych przekazywane do porównania w specjalnej bazie danych. Holenderski rząd wie więc dokładnie, kto, kiedy i jakim samochodem wjeżdża na obszar kraju i jak długo w Holandii pozostaje.
Czy to nie narusza postanowień porozumienia z Schengen znoszących wszelkie kontrole na granicach pomiędzy państwami, które porozumienie ratyfikowały? – Nic podobnego – tłumaczy „Rz" Elene de Boer, rzeczniczka holenderskiego MSW. UE rzeczywiście na razie nie protestuje, chociaż jeszcze niedawno wyrażała niezadowolenie z podobnego systemu kontroli granicznej, który wprowadziła Dania. Poprzedni rząd w Kopenhadze używał przy tym takich samych argumentów jak Holendrzy, udowadniając, że nie ma innego sposobu na zwalczanie nielegalnej imigracji.
W przeciwieństwie jednak do Holandii Dania nie tylko uruchomiła monitoring elektroniczny, ale i postawiła kilka szlabanów, a na niektórych punktach granicznych pojawili się nawet celnicy. Nowy rząd socjaldemokratyczny zrezygnował z tego systemu w przeświadczeniu, że jest nie do pogodzenia z Schengen.
– Nie może dziwić, że właśnie Dania i Holandia wprowadziły systemy monitoringu swych granic – mówi Joachim-Fritz Vannahme, ekspert Fundacji Bertelsmanna, przypominając o silnych w tych krajach partiach skrajnej prawicy szermujących hasłami zagrożenia przez imigrantów tradycyjnych wartości tych społeczeństw. Holandia użyła nawet weta, protestując przeciwko przyjęciu Bułgarii i Rumunii do strefy Schengen. Wycofała je niedawno pod warunkiem, że kolejne dwa raporty na ten temat przygotowywane przez Brukselę będą pozytywne. Oznacza to, że oba kraje będą mogły wejść do Schengen na wiosnę.
Holandia pragnie się jednak zabezpieczyć. – Wprowadzenie każdego nowego reżimu odmiennego od stanu faktycznego musi być przedmiotem badań, czy nie na narusza porozumień z Schengen – przypomina „Rz" Axel Schäfer, rzecznik niemieckiej SPD ds. europejskich. Nie jest jednak w stanie ocenić, czy holenderski monitoring graniczny jest zgodny z Schengen.
System elektronicznej kontroli na granicach może się stać regułą w strefie Schengen
Zdaniem Vannahme nie można mówić o formalnym naruszeniu tego porozumienia, gdyż przewiduje ono wiele odstępstw od reguły w postaci otwartych granic. Tak było w czasie mistrzostw Europy w piłce nożnej w Belgii i Holandii, kiedy to wprowadzono specjalne systemy kontroli służące identyfikacji chuliganów. Praktyka ta stosowana jest też przy okazji innych wielkich wydarzeń sportowych czy politycznych. Kontrole na granicy są jednak możliwe jedynie w razie poważnego zagrożenia bezpieczeństwa kraju, i to w zasadzie jedynie na 30 dni. Skorzystała z tego nie tak dawno Francja, kontrolując granicę z Włochami.
Nie wiadomo jeszcze, jak długo Holandia zamierza otaczać się elektronicznym murem wywołującym wiele kontrowersji wewnątrz kraju. – Tego rodzaju kontrola jest mało efektywna, bo na podstawie obrazu z kamer nie da się ustalić, co przewozi się przez granicę – mówi Bas Filippini z holenderskiej organizacji Privacy First. Udowadnia, że cały system służy do szpiegowania obywateli, którzy nie mają żadnych gwarancji, w jaki sposób zostaną wykorzystane te dane.
– Uzyskane z kamer granicznych informacje nie zostaną wykorzystane do ścigania kierowców obciążonych mandatami ani do żadnych podobnych celów – zapewnia rzeczniczka holenderskiego MSW. – Można mieć jedynie nadzieję, że uruchomienie monitoringu granicznego przez Holandię wywoła szerszą dyskusję na temat praw obywateli i dopuszczalnych granic ich inwigilacji przez państwo – mówi Joachim-Fritz Vannahme. Na to się jednak nie zanosi.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autora p.jendroszczyk@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA