fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady i opinie

Paweł Czuryło: Czy obecny rząd podwyższy podatki

Opieka nad osobami wymagającymi stałej pomocy na pewno pozostawia w Polsce wiele do życzenia. Nasze finanse publiczne będą musiały się też zmierzyć z procesem starzenia się społeczeństwa, co będzie się wiązało z dodatkowymi wydatkami z budżetu
To pewne. Te wydatki byłyby zresztą zdecydowanie większe, gdyby nie wprowadzona dziesięć lat temu reforma emerytalna, która sprawiła, że każdy z nas odkłada co miesiąc pieniądze na swoją emeryturę. Już dziś każdy pracujący opłaca składkę rentową i zdrowotną. Teraz pojawia się pomysł kolejnej składki, czyli podatku. Tym razem z przeznaczeniem na finansowanie długoterminowej opieki nad osobami wymagającymi takiej pomocy. Oczywiście cel jest szczególny, ale nie sposób nie zapytać, jaka jest gwarancja właściwego wykorzystania dodatkowych środków, które miałyby zostać pobrane od podatników. Ile razy w Polsce zwiększana była składka zdrowotna i jakie są tego efekty? Każdy, kto próbował skorzystać z usług większości (bo nie wszystkich) zakładów opieki zdrowotnej, najlepiej zna odpowiedź. Zresztą obecny rząd już zapowiedział, że od przyszłego roku stawka tej daniny może wzrosnąć. Minister finansów uzależnił taki ruch od powodzenia planu B w reformie finansów polskich szpitali. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można jednak założyć, że zdecyduje się na podwyżkę w związku z trudną sytuacją budżetu państwa. Najnowszy pomysł zadziwia także dlatego, że to przecież rządząca Platforma Obywatelska zapowiadała obniżkę podatków, łącznie z wprowadzeniem podatku liniowego. Czy ktoś jeszcze o nim pamięta? Zamiast tego mamy projekt przewidujący kolejną składkę. Jeśli wreszcie nie zostanie policzony koszt poszczególnych usług medycznych, ale także długoterminowej opieki, trudno uznać za celowe wprowadzanie nowej składki (podatku). Nawet jeśli cel wydaje się szczytny.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA