fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Powrót rubla do Kijowa

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Piotr Kościński
Ukraina będzie się rozliczała z Rosją za gaz rublami. Opozycja: to zdrada!
Po 20 latach od rezygnacji z rubla Ukraina do niego wraca – w opłatach za rosyjski gaz. Władze w Kijowie mają nadzieję, że rozliczenia w tej walucie będą możliwe już w grudniu i pozwolą na obniżki cen surowca. – Im szybciej, tym lepiej – przekonywał premier Mykoła Azarow, zwolennik tej decyzji. Ci, którzy ją popierają, tłumaczą, że będzie to korzystne także z uwagi na wahający się kurs amerykańskiego dolara oraz dlatego, że ukraiński eksport jest zorientowany na Rosję i państwa WNP – w 2010 r. stanowił 35 proc.
Jakie to ma znaczenie w praktyce? Jak podkreślił w rozmowie z „Rz" Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw i gazu, rozliczenia w rublach to bardzo ważna decyzja. – Oznacza zbliżenie Ukrainy i Rosji i zmniejszenie zależności od dolara oraz światowego systemu rozliczeniowego – powiedział. – Oznacza przy tym konieczność stworzenia odpowiednich instytucji, systemu clearingowego czy banku rozliczeniowego. Rosja stara się o przejście na ruble i juany także w rozliczeniach z Chinami – dodał, wskazując, że oznaczałoby to powstanie dwóch dużych integrujących się regionów.
Ukraińska opozycja jest oburzona i wręcz mówi o zdradzie interesów narodowych, finansowym uzależnieniu od Rosji i o tym, że rosyjski Bank Centralny będzie faktycznie kontrolował trzecią część ukraińskiego budżetu. – To marzenie Kremla. W 2003 r. przedstawił je ówczesny prezydent Władimir Putin, mówiąc, że rubel będzie wymienialnym środkiem płatniczym – przypomniał lider opozycyjnego Frontu Zmian i były minister gospodarki Arsenij Jaceniuk.
414 dolarów płaci Ukraina za tysiąc metrów sześciennych rosyjskiego gazu – więcej niż np. Niemcy
Z kolei były minister finansów Igor Humański ostrzegł, że decyzja władz w Kijowie może oznaczać utratę niezależności finansowej i osłabienie pozycji Narodowego Banku Ukrainy, ponieważ rozliczenia w rublach mogą się odbywać także w innych strategicznych sektorach gospodarki – rolnictwie czy metalurgii.
– Jeszcze nie widzieliśmy oficjalnych dokumentów potwierdzających tę decyzję. Azarow ich nie pokazuje, mówi jedynie o zawarciu tego porozumienia. Jeśli wszystko się potwierdzi, będziemy stanowczo protestować. W zamian za obniżki cen gazu, na których najbardziej skorzystają oligarchowie z otoczenia władz, zapłacimy wszyscy utratą ukraińskiej niepodległości – mówi „Rz" Andrij Pawłowski, deputowany opozycyjnego Bloku Julii Tymoszenko.
Ołeh Soskin, doradca ds. gospodarczych byłego prezydenta Leonida Kuczmy, uważa, że przyjęcie rubla do rozliczeń to pierwszy krok do dalszej integracji Ukrainy z Rosją. Twierdzi, że następnym będzie oddanie pod kontrolę Rosji systemu ukraińskich gazociągów i wciągnięcie Ukrainy do Unii Celnej z udziałem Rosji, Białorusi i Kazachstanu.
– Czym jest rosyjski rubel? Walutą państwa mającą sztuczny kurs i opartą na ropie i gazie. Ukraina będzie zmuszona zaciągać kredyty w Rosji, pozbywając się swoich rezerw walutowych i złota. Kreml będzie dyktował warunki – mówi „Rz" Soskin.
Inaczej patrzą na to eksperci w Moskwie. Zdaniem Aleksieja Muchina, szefa rosyjskiego Centrum Informacji Politycznej, przejście na ruble to decyzja ważna, ale nierozstrzygająca kwestii przyszłości stosunków rosyjsko-ukraińskich. – Ukraina manewruje, i to bardzo aktywnie. Moskwa chce przyciągnąć Kijów do dużych projektów integracyjnych, jak Unia Celna czy Wspólna Przestrzeń Gospodarcza, ale zyskuje niewielkie ustępstwa, bo Ukraina nie chce zamknąć sobie drzwi na Zachód – powiedział „Rz" Muchin.
Decyzje co do przyszłości Ukrainy mogą się rozstrzygnąć wkrótce. Jeśli 19 grudnia podczas szczytu Ukraina – UE dojdzie do parafowania umowy stowarzyszeniowej tego kraju z Unią, to wejście Ukrainy do Unii Celnej i podobnych struktur będzie po prostu niemożliwe. Z technicznego punktu widzenia umowa jest już wynegocjowana, a główną przeszkodą pozostaje sprawa siedzącej w więzieniu Julii Tymoszenko, której wypuszczenia chce Unia Europejska.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorów p.koscinski@rp.pl, t.serwetnyk@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA