fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Fuzja Universalu i EMI stworzyłaby fonograficznego molocha

EMI wydała płytę Katarzyny Groniec „Pin-up Princess”
emi music
Przejęcie EMI przez koncern Universal będzie miało również konsekwencje na polskim rynku – pisze Jacek Cieślak
– Udziały polskich oddziałów EMI i Universalu w naszym rynku fonograficznym to co najmniej 45 proc., dlatego czekamy na decyzję Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – powiedział "Rz" Piotr Kabaj, dyrektor EMI Music Poland. – Można się jej spodziewać za osiem, może dziesięć miesięcy. Pracujemy bez zmian.
EMI Music Poland, w skład którego wchodzi Pomaton, przez lata był liderem. W katalogu ma przebojową, ale i ambitną muzykę, m.in. Jacka Kaczmarskiego, Marka Grechuty, Maanamu, Grzegorza Turnaua, T. Love, Edyty Górniak, Pod Budą, Varius Manx, Bajmu, Blue Cafe, Dżemu, Piotra Rubika, a także ostatni bestseller – płytę Sylwii Grzeszczak. To łakomy kąsek dla każdego wydawcy.
Globalna transakcja miała na celu przejęcie archiwów największych światowych gwiazd: The Beatles, Pink Floyd, Queen i Coldplay. Za firmę fonograficzną EMI Universal Music Group zapłacił 1,9 mld dolarów. Prawa publishingowe kupiło Sony/ATV za 2,3 mld dolarów.
O ile kondycja polskiej spółki EMI jest dobra, o tyle na świecie koncern był krytykowany. Umowy zakończyli z nim Paul McCartney, The Rolling Stones, a także Queen.
– Cieszę się, że EMI będzie firmą zarządzaną przez ludzi, którzy mają muzykę we krwi – powiedział Mick Jagger.
– Universal skupia najbardziej utalentowanych specjalistów w fonografii – dodał Dave Holmes, menedżer Coldplay.
Oceniając sytuację w Polsce, Maciej Pilarczyk, menedżer m.in. Myslovitz, uznał jednak, że grozi nam monopol: – Moloch, jaki by powstał, nie jest w stanie obsłużyć wszystkich artystów, a do każdego trzeba podchodzić w indywidualny sposób. Nadzieja w urzędzie antymonopolowym.
Jacek Cieślak
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA