fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Poszukiwanie pracy

Specjaliści i menedżerowie chętni do zmiany pracy

Bloomberg
Prawie co trzeci menedżer i specjalista szuka aktywnie nowej pracy, a kolejne 56 proc. jest otwarte na propozycje zawodowe. To może zwiększyć koszty rotacji kadr w firmach
Aż 97 proc. polskich specjalistów i menedżerów rozważyłoby ofertę pracy otrzymaną od rekrutera, a spora część z nich nie czekając na propozycje rozgląda się za nową posadą. Tak wynika z najnowszego raportu firmy doradztwa personalnego Antal International, która zbadała opinie niemal 2 tys. przedstawicieli kadry menedżerskiej i specjalistów z całego kraju.
Choć zdecydowana większość – bo dziewięciu na dziesięciu z nich – obecnie pracuje (i to najczęściej na stabilnej umowie o pracę), to i tak niemal co trzeci aktywnie szuka nowego zajęcia wyszukując oferty i wysyłając swoje CV. Jeszcze więcej bo 56 proc. przyznaje się do biernych poszukiwań – co oznacza, że zamieszczają swoje CV na portalach rekrutacyjnych, albo przesyłają je rekruterom licząc, że trafi się jakaś ciekawa propozycja.
To oznacza, że specjaliści i menedżerowie optymistycznie oceniają koniunkturę na rynku pracy, gdyż – jak podkreślają eksperci i łowcy głów – w trudnych czasach niechętnie ryzykujemy zmianę pracodawcy. Również wrześniowa ankieta portalu rekrutacyjnego Pracuj.pl wykazała, że chęci do zmiany pracy są spore. Taki krok rozważa prawie dwie trzecie specjalistów i kierowników oraz ponad połowa dyrektorów i prezesów.
Zdaniem Dominiki Staniewicz, ekspertki Business Centre Club, sytuacja na rynku pracy jest obecnie niezła. Jej opinię potwierdza Artur Migoń, partner w Antal International i dyrektor działu rekrutacji menedżerów i specjalistów dla produkcji, inżynierii i technologii. Według niego nie widać spadku zleceń na rekrutacje. – Nadal jest ich więcej niż przed rokiem – podkreśla.
Zwraca uwagę, że wśród sektorów, w których ankieta wykazała największą gotowość do zmiany pracy, jest transport i logistyka, gdzie ostatnio były nowe inwestycje, a teraz firmy poszerzają działalność na inne regiony kraju. Rekrutację specjalistów i menedżerów zlecają też nadal zakłady przemysłowe, w tym branża AGD oraz motoryzacyjna.
Jak podkreśla Artur Migoń, dla osób aktywnie szukających nowej pracy pieniądze zwykle nie są głównym czynnikiem. Widać to też w badaniu Antal International, osoby aktywne w szukaniu pracy najczęściej oceniały krytycznie nie zarobki, a możliwości awansu i szkoleń w obecnej firmie.
Według Dominiki Staniewicz otwartość sporej grupy menedżerów i specjalistów na możliwość zmiany pracy (nawet jeśli na razie są to deklaracje) jest przejawem istotnych zmian w świadomości pracowników, przynajmniej tych najlepiej wykwalifikowanych i poszukiwanych. – To sygnał, że przyzwyczailiśmy się do rynkowego podejścia do rynku pracy, tego, że nawet gdy mam dobrą posadę i dobre zarobki, to mogę ją zmienić, jeśli trafi się coś lepszego – wyjaśnia Dominika Staniewicz.
Jak podkreśla, to co z punktu widzenia pracownika jest korzystne, dla pracodawców może być niebezpieczne. Oznacza bowiem ryzyko utraty kluczowych ludzi, co wraz z rosnącymi kosztami rotacji pracowników, odbije się na wynikach. Sam koszt rekrutacji specjalisty sięga przeciętnie jego trzech pensji (przypadku menedżera – sześciu), a trzeba też uwzględnić okres przejściowy, zanim nowy kandydat osiągnie pełną wydajność.
– Duża gotowość do zmiany pracy oznacza, że firmy będą musiały wziąć się do roboty. Nie wystarczy już posłać ludzi na jedno, czy dwa szkolenia, ale trzeba zadbać o odpowiedni dobór personelu, zwłaszcza osób, którzy zarządzają innymi; zadbać o komunikację wewnętrzną, zainwestować w HR i powiązać strategię HR ze strategią przedsiębiorstwa. A na razie wiele polskich firm pozostało na etapie działu kadr – podkreśla Dominika Staniewicz.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA