fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Obama nie chce nowej wojny

Barack Obama
AFP
Biały Dom stara się uniknąć zbrojnej interwencji przeciw Iranowi, skupiając się na sankcjach.
Korespondencja z Waszyngtonu
Udany środowy test rakiety balistycznej Jerycho-3, zdolnej do przenoszenia głowic nuklearnych na odległość od trzech do siedmiu tysięcy kilometrów. Ćwiczenia izraelskich pilotów na terenie Włoch. A także test działania obrony cywilnej i syren na wypadek ataku rakietowego na centrum Izraela. Media na świecie informują o kolejnych elementach układanki, która miałaby się składać na ostatni etap przygotowań do ataku Izraela na Iran. Pretekstem miałby być nowy raport MAEA, który zostanie ogłoszony we wtorek. Za interwencją opowiadają się ponoć premier Beniamin Netanjahu i minister obrony Ehud Barak.
– Atak na Iran za kadencji prezydenta Baracka Obamy jest bardzo mało prawdopodobny. Większość sygnałów płynących z amerykańskiej armii, zarówno teraz, jak i za George'a W. Busha, mówi, że to zły pomysł – uważa Peter Crail, ekspert ds. Iranu w waszyngtońskiej Arms Control Association.
– Atak mógłby się okazać kontrproduktywny, zdestabilizowałby region i zniweczył amerykańskie osiągnięcia w Afganistanie i Iraku – zauważa Crail.
– Irański program atomowy wciąż stanowi zagrożenie – stwierdził wczoraj amerykański przywódca na szczycie G20 w Cannes, podkreślając, że wraz z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym opowiada się za utrzymaniem bezprecedensowej presji na reżim w Teheranie.
Peter Crail prognozuje w rozmowie z „Rz", że Biały Dom skupi się na nowych sankcjach nakładanych na Iran oraz na dyplomacji. Jednocześnie nadal będzie mówił, że wojna cały czas jest jedną z opcji, bo przypominanie o tym ma dodatkowo studzić zapędy Irańczyków. Prezydentowi USA trudno byłoby jednak przekonać wyborców do czwartej już w tej dekadzie – po Iraku, Afganistanie i Libii – wojny. A niechybny skok cen ropy zaszkodziłby gospodarce i zmniejszył szanse Obamy na reelekcję.
Szef irańskiego MSZ Ali Akbar Salehi ostrzegł wczoraj władze w Waszyngtonie, by dwa razy pomyślały, zanim zdecydują się na zbrojną konfrontację. Nie przejął się natomiast spekulacjami dotyczącymi ataku Izraela. – Słyszymy izraelskie groźby od ośmiu lat. Jesteśmy gotowi do obrony – oświadczył Salehi.
Iran konsekwentnie zaprzecza, by pracował nad bombą atomową.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA