fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Seks i zdrada po polsku

Rzeczpospolita
Grażyna Zawadka
Kontakty seksualne ma za sobą 58 proc. uczniów szkół ponadgimnazjalnych i 92 proc. studentów
Coraz młodsi ludzie zaczynają życie seksualne, a część ich zachowań ma charakter niebezpieczny – wynika z badań przeprowadzonych przez Mazowieckie Centrum Profilaktyki Uzależnień.
– W moim pokoleniu seks był częścią miłości, finalizującą tę miłość. Dzisiaj młodzi zaczynają od seksu, a dopiero później uczą się wzajemnych relacji czy czułości – mówi „Rz" prof. Mariusz Jędrzejko z SGGW, autor badań. Prawie 8 proc. dziewcząt przyznało, że miało niekontrolowane kontakty seksualne z rówieśnikami, będąc pod wpływem alkoholu. Ponad 6 proc. pytanych młodych twierdzi, że korzysta z usług prostytutek lub przygodnych partnerek i nie stosuje przy tym zabezpieczeń.
Młodym – jak wynika z badań – potrzeba niewiele czasu, by nawiązać intymną znajomość. Prawie 13 proc. ankietowanych w wieku 18 – 25 lat miało pierwszy kontakt seksualny po najwyżej tygodniu znajomości z partnerem lub partnerką. 4 proc. osób w tym wieku przyznało, że do współżycia doszło już w dniu spotkania. W przypadku uczniów szkół ponadgimnazjalnych takich osób było niemal 6 proc. Jaki jest wiek inicjacji seksualnej? 18 – 25-latkowie przyznawali, że do pierwszych kontaktów dochodziło średnio, gdy mieli 18 lat i miesiąc, ale padła też odpowiedź „13 lat i 11 miesięcy". Starsi ankietowani rozpoczynali współżycie, mając średnio ponad 19 lat. – Zdecydowanie obniża się wiek inicjacji seksualnej. Ma ona miejsce w sytuacji, kiedy dzieci nie są do tego przygotowane emocjonalnie, lecz jedynie fizycznie – mówi prof. Jędrzejko. 34 proc. uczniów uważa, że kontakt seksualny nie jest przejawem szczególnego związku kobiety i mężczyzny. 9 proc. uznaje seks za dobrą zabawę. Dla 28 proc. do tego, aby pójść z kimś do łóżka, nie jest potrzebna dłuższa znajomość. Niemal jedna trzecia najmłodszych badanych poznaje przyszłych partnerów w Internecie. Pytani o miejsce pierwszego kontaktu seksualnego ankietowani najczęściej wskazywali dyskoteki. 22-letni mężczyzna napisał: „w kinie, byliśmy jedyni", 20-latek wyjawił: „na zapleczu sklepu ojca", a jego rówieśnik wskazał poligon. Z kolei 17-latka twierdziła, że seks uprawiała „w pokoju, jak starzy oglądali film", inna – na basenie. Natomiast 16-latka deklarowała, że doszło do tego w solarium. – O seksie się nie rozmawia, nie mówi młodzieży, że istnieją jego inne formy, takie jak przytulanie czy pieszczoty. Dla dzieci to zakazany owoc, zaspokajają więc popęd seksualny w takich warunkach, jak jest to możliwe – twierdzi dr Katarzyna Korpolewska, psycholog. Jak wygląda seksualne życie dorosłych? W badaniu zaledwie 6 proc. respondentów zadeklarowało, że miało dotąd tylko jednego partnera seksualnego. Najwięcej – 22 proc. – przyznało się w badaniu do czterech partnerów, 17 proc. do trzech. 13 proc. twierdzi, że miało ich dotąd od pięciu do dziesięciu, a 7 proc. – że więcej niż 20. „Miałem ponad 100 partnerek" – napisali przedstawiciel handlowy i prawnik, „może 70 – 80" – szacował taksówkarz. Tegoroczna maturzystka przyznała się do ponad 20 partnerów. A uczeń II klasy szkoły średniej w Łodzi stwierdził: „chyba 21". – Dziś idolem jest gwiazda muzyki, która o każdym nowym partnerze opowiada, że to miłość jej życia, a potem go rzuca. Widząc to, młodzi ludzie się gubią – komentuje autor badań. Aż 22 proc. badanych twierdzi, że ma za sobą co najmniej jedną zdradę małżeńską. O ile mężczyźni zdradzają częściej (34 proc.) niż kobiety (19 proc.), o tyle panie deklarują dłuższy czas trwania zdrady i większą liczbę pozamałżeńskich partnerów. Jak wynika z badania, partnerkami mężczyzn są najczęściej przygodnie poznane panie, a kobiety wybierają na kochanków raczej znajomych z pracy. – Zdradzający szukają usprawiedliwienia. Mężczyźni twierdzą, że w związku nie mają satysfakcji seksualnej, że są długo poza domem. Kobiety – że to już nie to samo co kiedyś: mąż nie dba o siebie, widzi tylko telewizor – mówi prof. Jędrzejko. – W małżeństwie mało rozmawia się o seksie, nie mówi, jak może on ewoluować, jak urozmaicić monotonię. Ludzie ślubują sobie wierność aż do śmierci, ale nieraz są to puste słowa – uważa dr Korpolewska. Z badania wynika, że mężczyźni z miast zdradzają żony osiem razy częściej niż ci, którzy mieszkają na wsi. Im wyższy status materialny, tym zdrady są częstsze. Podobnie w przypadku wykształcenia. Modelowy kandydat na zdradzającego męża to: 20 – 29-letni pracownik korporacji handlowej lub menedżer wyższego szczebla w wieku 26 – 50 lat. Ci ostatni zwykle zdradzają z dużo młodszymi partnerkami. Z kolei modelowa kandydatka do zdrady ma od 26 do 40 lat, jest samodzielna zawodowo. Zdradom sprzyjają częste podróże. – Badania pokazują, że w Polsce niezwykle mocno trzyma się postmodernistyczny model życia, zgodnie z którym wszystko wolno, a to nieprawda – podkreśla prof. Jędrzejko.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA