fbTrack

Finanse

Parlament Europejski odrzucił twardszą politykę klimatyczną

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Europosłowie nie dali Komisji Europejskiej dodatkowego argumentu na rzecz zaostrzenia polityki klimatycznej. Dzisiaj odrzucili pomysł 30-proc. redukcji emisji CO2
W PE doszło wczoraj do zadziwiającej sytuacji – otóż przeciwko raportowi o większym ograniczeniu redukcji emisji od dotychczas planowanego głosowali ostatecznie nawet jego zwolennicy. Wcześniej bowiem – przy minimalnej przewadze kilku głosów – posłowie przyjęli poprawkę zakładającą, że emisja dwutlenku węgla ma być ograniczona o 25 proc. dzięki działaniom na rzecz efektywności energetycznej. Tymczasem przed wprowadzeniem poprawki dokument zakładał redukcję o 30 proc. do 2020 r.
– Okazało się, że nowy zapis był zbyt łagodny dla zwolenników bardziej restrykcyjnej polityki klimatycznej. Dlatego część z nich uznała, że po prostu korzystniej będzie odrzucić cały raport – wyjaśnia posłanka Lena Kolarska-Bobińska (PO). – Ale to nie znaczy, że zrezygnowali z propozycji, dlatego sądzę, że po wakacjach temat wróci. Z kolei europoseł Konrad Szymański z PiS uważa, że PE zaczął słuchać uważniej argumentów o utracie konkurencyjności Europy na skutek radykalnej polityki ekologicznej. – Daliśmy ważny argument polskiemu rządowi w sprawie reformy polityki klimatycznej UE – dodaje Szymański.
Zdaniem europosła Bogusława Sonika (PO) brak poparcia w PE dla większej redukcji emisji wzmacnia stanowisko Polski. – Przekonujemy inne kraje członkowskie, że bez dyskusji i rzetelnych analiz co do skutków gospodarczych takich decyzji większe limity nie powinny być narzucane – mówi europoseł. A skutki wynikające z już obowiązujących wymagań polityki klimatycznej, czyli 20-proc. redukcji emisji dwutlenku węgla do 2020 roku, będą dla Polski kosztowne. Obowiązek zakupu pozwoleń na emisję CO2, który wchodzi w życie już od początku 2013 roku, spowoduje wzrost cen elektryczności w kraju i pogorszy konkurencyjność najbardziej energochłonnego przemysłu. Stąd obawy o spadek opłacalności produkcji tych branż, a w efekcie zamykanie firm i zwiększenie bezrobocia. Dlatego ekspert branży energetycznej profesor Krzysztof Żmijewski z Politechniki Warszawskiej uważa, że dzięki odrzuceniu raportu w Parlamencie polskie władze zyskały dodatkowy czas na przygotowanie odpowiedniej strategii, by przekonać Brukselę do rezygnacji z większego ograniczania emisji. Poseł Szymański twierdzi wręcz, że radykalna polityka klimatyczna jest szkodliwa także dla środowiska naturalnego, ponieważ emisje wyhamowane w Europie z podwójną siłą ujawnią się poza Unią, gdzie nie ma podobnych ograniczeń. Zdaniem Leny Kolarskiej- -Bobińskiej rząd, opowiadając się przeciwko dalszej redukcji emisji, powinien wykazać jednocześnie, że w Polsce prowadzone są jednak działania na rzecz ochrony klimatu i nadążamy za wymaganiami ustalonymi wcześniej w tej sprawie przez  Komisję Europejską. – Chodzi o to, by nie postrzegano nas jako kraju, który tylko blokuje pomysły, a nic nie robi – przekonuje. Agnieszka Łakoma
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL