fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Elbląg chce skusić narciarzy, buduje wyciągi

Iwona Trusewicz
Elbląg wydzierżawił na 25 lat tereny wokół tzw. Góry Chrobrego. Inwestor wybuduje tam wyciągi narciarskie, park linowy i ścieżki rowerowe
Ponad 130-tysięczny port nad Zalewem Wiślanym chce przyciągać turystów nie tylko od wiosny do jesieni, kiedy  docierają tu z Ostródy statki unikatowym Kanałem Elbląskim wodoloty latają po zalewie, statki płyną do Kaliningradu, a na odbudowanym Starym Mieście odbywają się liczne imprezy. Chce być atrakcyjny także zimą.
Prezydent miasta Grzegorz Nowaczyk podpisał umowę 25-letniej dzierżawy 22 ha na tzw. Górze Chrobrego z Przedsiębiorstwem Turystycznym Góra Chrobrego sp. z o. o. Firma będzie płacić miastu miesięcznie 20 tys. zł netto.
– To miejsce jest wyjątkowe. Naturalny stok malowniczo położony na progu Wysoczyzny Elbląskiej świetnie nadaje się do wykorzystania przez narciarzy zjazdowych. Mamy tam już dwa wyciągi i trzy naśnieżane trasy zjazdowe. Ostatniej zimy narciarze przyjeżdżali nie tylko z Warmii i Mazur, ale i z Trójmiasta  – mówi „Rz" Adam Krause, dyrektor zarządzający spółki.
Bliskość (60 km) Trójmiasta połączona z dogodnym dojazdem (trasa E7) to atuty zimowego Elbląga. Dlatego w planach jest budowa kolejnych wyciągów, schroniska z restauracją, rozbudowa snowparku i budowa toru do zjazdów na dętkach. Latem ma tu działać park linowy, wytyczone zostaną ścieżki rowerowe oraz trasy dla rowerów górskich. Na to wszystko potrzeba ok. 20 mln zł.
– Połowę chcemy otrzymać z UE. Właśnie szykujemy dokumentację – mówi Krause.
Do tej pory Elbląg najwięcej zainwestował w unowocześnienie portu. Władze miasta dostały unijną dotację i wybudowały port morski dostosowany do obsługi ok. 2 mln t towarów rocznie. Inwestycja kosztowała 30 mln zł (część sfinansowała Unia). Infrastruktura – drogi dojazdowe, nowy most – pochłonęła jeszcze ok. 100 mln zł. Powstał terminal towarowy (5 ha) oraz terminal pasażersko-promowy, który spełnia wymogi układu z Schengen.
Port stał jednak pusty przez blisko cztery ostatnie lata, bowiem Rosjanie nie puszczali ruchu po swojej części zalewu. Dopiero w tym roku znów ruszyła żegluga pasażerska do Kaliningradu.
 
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA