fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Nowi biskupi po wakacjach

ROL
Oczekiwane nominacje w ważnych diecezjach nie nastąpią szybko
Z informacji „Rz" wynika, że nominacje na biskupów diecezjalnych zostaną ogłoszone pod koniec sierpnia oraz po wakacjach.
– Nuncjusz wyraźnie się nie spieszy. Chce dobrze poznać kandydatów na biskupstwa zgłaszanych w ramach szerokich konsultacji i trafnie wybrać trzy nazwiska, tzw. terno, które przedstawia w Watykanie – mówi nasz rozmówca z kręgów episkopatu.
Niektórzy jeszcze liczą, że ogłoszenie jakichś nominacji nastąpi w uroczystość świętych Piotra i Pawła – 29 czerwca, np. biskupów pomocniczych dla dwóch diecezji: warszawsko-praskiej i krakowskiej. Zdaniem innych i to jest coraz mniej prawdopodobne.
A przypomnijmy, że na nowych biskupów czeka kilka ważnych diecezji. Od lutego, po nagłej śmierci abp. Józefa Życińskiego, na obsadzenie czeka archidiecezja lubelska, jedna z ważniejszych w Polsce z tej racji, że biskup jest jednocześnie wielkim kanclerzem KUL.
Poza tym 11 lipca minie rok, na jaki przedłużenie pełnienia funkcji otrzymał abp częstochowski Stanisław Nowak.
Natomiast w maju tego roku 75 lat skończył biskup łomżyński Stanisław Stefanek, którego rezygnacja, jak informowała „Rz", została przyjęta (każdy biskup musi ją złożyć w Watykanie w związku z ukończeniem 75 lat).
Kim będą ich następcy? Giełda nazwisk trwa. Z naszych źródeł wynika, że poważnym kandydatem na metropolitę częstochowskiego jest biskup łowicki Andrzej Dziuba.
Wśród następców abp. Życińskiego często wymieniano bp. Stanisława Budzika, sekretarza episkopatu (ostatnio mówi się o nim rzadziej), biskupa świdnickiego Ignacego Deca i biskupa opolskiego Andrzeja Czaję, a więc hierarchów z dorobkiem i tytułami naukowymi. Nominacja biskupów Budzika czy Czai byłaby kontynuacją linii abp. Życińskiego. Bp Dec jest kojarzony z Radiem Maryja.
Gdy chodzi o diecezję łomżyńską, to według naszych źródeł, tutaj możliwy jest watykański desant.
Nowym biskupem diecezji miałby zostać ks. Janusz Stepnowski (pochodzi z Ostrołęki) z Kongregacji do spraw Biskupów. Przez lata pracował u boku prefekta tej kongregacji kard. Giovanniego Battisty Re, który w ubiegłym roku odszedł na emeryturę. Z tych trzech diecezji najwcześniej, bo już w sierpniu, prawdopodobnie poznają nowego biskupa wierni archidiecezji lubelskiej.
Ale to nie wszystkie zmiany. Jesienią powinniśmy również poznać nazwisko następcy arcybiskupa katowickiego Damiana Zimonia, któremu w październiku kończy się dwuletni okres przedłużenia funkcji.
Z końcem roku odchodzą z kolei biskup gliwicki Jan Wieczorek i abp łódzki Władysław Ziółek.
Metropolia katowicka należy do ważniejszych w polskim Kościele z uwagi na specyfikę Śląska. Dlatego wśród następców abp. Zimonia wymienia się nazwiska hierarchów dobrze znających teren i ludzi: bp. Andrzeja Czaję (opolska diecezja należy do metropolii katowickiej), byłego biskupa pomocniczego w Katowicach Piotra Liberę, dziś w Płocku oraz niegdyś kanclerza tamtejszej kurii Wiktora Skworca, dziś biskupa w Tarnowie.
Od miesięcy na nowych biskupów pomocniczych czekają diecezja warszawsko-praska i krakowska. Nie wiadomo, czy powodem długiego oczekiwania jest odrzucanie terna w Watykanie. W Krakowie duże szanse na zostanie biskupem pomocniczym ma ks. prof. Grzegorz Ryś, a w diecezji warszawsko-praskiej ks. Marek Solarczyk, proboszcz praskiej katedry, albo ks. Wojciech Lipka, kanclerz kurii.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA