fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Notowania

Płeć ma wpływ na giełdowe sukcesy

Bloomberg
Kobiety są lepszymi inwestorami, niż mężczyźni, bo są mniej skłonne do podejmowania nadmiernego ryzyka i zbyt aktywnego handlu akcjami
To wszystko dlatego, że obca jest im nadmierna pewność siebie, którą często charakteryzują się panowie – wynika z badań przeprowadzonych przez Barclays Capital i Ledbury Research.
Analitycy Barclays i Ledbury przypominają regułę, że straty są bardziej prawdopodobne w krótkim horyzoncie, niż w długim (prawdopodobieństwo zniżki indeksu MSCI World w okresie miesiąca, roku i dziesięciu lat wynosi odpowiednio 40, 25 i 7 proc.), oraz w przypadku pojedynczego aktywa, niż całego portfela.
Inwestorzy, którzy przyjmują krótki horyzont inwestycyjny i analizują poszczególne aktywa w oderwaniu, częściej są więc wystawieni na straty, co sprawia, że dokonują więcej transakcji, aby ich uniknąć. Tymczasem roczna stopa zwrotu 10 proc. najbardziej aktywnych graczy giełdowych jest o 7 proc. niższa, niż 10 proc. najmniej aktywnych.
- Im więcej transakcji, tym wyższe koszty i większe ryzyko podjęcia decyzji bazujących na emocjach i rynkowym szumie, zamiast na namyśle. Z reguły najlepiej jest handlować mniej aktywnie, niż odruchowo ma się ochotę – wskazują autorzy raportu, m.in. Chun Xia, profesor finansów na Uniwersytecie w Hongkongu.
Eksperci Barclays i Ledbury dowodzą, że charakterologicznie to płeć piękna jest mniej podatna na te popularne błędy inwestycyjne. Spośród około 2 tys. zamożnych inwestorów, których badacze ankietowali, 49 proc. mężczyzn i tylko 33 proc. kobiet przyznawało się do wysokiej skłonności do ryzyka.
Jednocześnie, panie wykazywały się mniejszą pewnością siebie. Przykładowo, 39 proc. z nich przyznało, że są podatne na stres. Wśród mężczyzn odsetek ten wyniósł 29 proc. Tymczasem inwestorzy świadomi tej niedoskonałości dostrzegają większą potrzebę kontrolowania swoich emocji i dyscypliny w zarządzaniu kapitałem.
Wnioski analityków Barclays i Ledbury są zgodne z wynikami wcześniejszych badań. Przykładowo, w 2005 r. bank inwestycyjny Merrill Lynch wyliczył, że tylko 35 proc. żeńskich inwestorów zbyt późno zamykało swoje pozycje, w porównaniu z 47 proc. wśród mężczyzn. Z kolei naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego wyliczyli, że panowie dokonują o 45 proc. więcej transakcji, niż panie, ale zarabiają rocznie o 1,4 pkt proc. mniej.
- Według mnie odsetek inwestorów odnoszących sukcesy jest wśród kobiet wyższy. Wynika to z tego, że są one mniej aroganckie, a arogancja jest w handlu akcjami zabójcza – tłumaczył „Parkietowi" w niedawnym wywiadzie Aleksander Elder, znany szkoleniowiec inwestorów.
- U mężczyzn, gdy już zdecydują się na jakąś transakcję, włącza się ich wysoka samoocena. Po prostu muszą mieć rację. Jeśli rynek idzie w oczekiwanym kierunku, mężczyzna nie zamyka pozycji, bo chce się jeszcze bardziej utwierdzić w swoim przekonaniu. A jeśli rynek idzie w przeciwnym kierunku, to znoszą straty i czekają, aż sytuacja się odwróci i potwierdzi ich przekonanie. Kobiety według mnie są bardziej nastawione na realizacje zysków i unikanie strat niż na szukanie potwierdzenia swoich opinii. Kobiety są też bardziej skłonne do prowadzenia rejestru transakcji, co uważam za bardzo ważny element sukcesu – wyjaśniał.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA