fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Surowce i Chemia

Jastrzębie odlicza do debiutu

Bloomberg
Cezary Adamczyk
Po 26 dniach nadzór finansowy zatwierdził prospekt JSW. 13 czerwca rusza roadshow, wejście na parkiet 6 lipca
Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej powiedział „Rz", że spodziewa się „zaskakująco wysokiej" wyceny spółki. – Mam nadzieję, że choć mówi się o dyskoncie ze względu na związkowców, to oferta i wycena będzie bardzo wysoka i dla wielu zaskakująca – powiedział Jarosław Zagórowski. Pytany o roadshow powiedział, że potrwa od 13 do 28 czerwca, jednak o szczegółach zdecydują doradcy. – Na pewno zaczniemy w Warszawie, potem czas na kraje Europy Zachodniej. Nie wykluczamy USA i Azji, ale to nasi doradcy wiedzą, gdzie teraz jest kapitał – dodał.
1,7 mld zł - nawet tyle wg „Rz" może być warta transza dla drobnych graczy
Ministerstwo Skarbu nie chce na razie komentować kolejnych działań. Dziś miał o nich mówić szef resortu Aleksander Grad, ale planowana konferencja prasowa się nie odbędzie.

Ile są warte kopalnie?

Szacunki wyceny JSW opieramy na wskaźnikach porównawczych. Można tak wyliczyć, że akcja JSW (po podziale przez 10, który już nastąpił) może być warta ok. 142 zł. Gdy uwzględnimy tylko firmy z branży notowane na GPW (NWR, Bogdankę i Sadovayę), wtedy wartość JSW sięga nawet 19 mld zł, co daje 174 zł za walor.
Na razie nie ma ustalonej ceny maksymalnej. Będzie więc podobnie jak przy GPW czy BGŻ, że po publikacji prospektu znajdzie się ona w załączniku do niego. – Prospekt może zostać opublikowany już w czwartek – mówi „Rz" osoba zbliżona do transakcji.
Ale resort musi zaoferować premię inwestorom. Gdy w 2009 r. debiutowała Bogdanka, pod względem rynkowych wskaźników wyceniana była z ok. 18-proc. dyskontem. Jeśli będzie podobnie, wycena JSW może wynieść 12,7 – 15,6 mld zł, a wartość oferty 4,6 – 5,6 mld zł (resort zakłada na ten rok 15 mld zł wpływów z prywatyzacji).

Jakie dyskonto?

Dyskonto, co podkreślają analitycy, jest w przypadku JSW nieuniknione. Powodem jest trwający w spółce spór ze związkami.
Załoga, grożąc strajkiem, domaga się 10-proc. podwyżek, porozumień o zachowaniu kontroli przez państwo (jest to zapisane w statucie) i podziału akcji pracowniczych (te dostaną nawet nieuprawnieni ustawowo, co jest precedensem).
Na 9 czerwca górnicy zapowiadali strajk, ale zawiesili go, czekając na rozmowy. Ma do nich dojść w tym tygodniu (jutro debiut JSW będzie tematem obrad Komisji Skarbu).

Akcje z limitem

Jeśli resort będzie konsekwentny, do drobnych graczy trafi ok. 30 proc. akcji wartych przy naszych założeniach 1,4 – 1,7 mld zł. Podobnie jak przy poprzednich prywatyzacjach, zapisy będą ograniczone. W przypadku GPW inwestorzy indywidualni mogli zapisać się na 100 akcji po 43 zł. Walory kupiło ok. 300 tys. osób.
Przekładając to na przypadek JSW, limit sięgałby jedynie ok. 37 akcji. Przy takim popycie jak na GPW każdy mógłby liczyć na akcje za 5,2 – 6,4 tys. zł.
Dlatego skarb zdecyduje się zapewne na ok. 60 akcji na osobę (limit zapisów wynosiłby wtedy 8,5 – 10,4 tys. zł). Według osoby zbliżonej do transakcji może to być bliżej tej drugiej kwoty.
—k.k.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA