fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Euro 2012: budowy spóźnione, wypłaty w spółkach nie

Największe kłopoty są z budową dróg, m.in. odcinka A2, gdzie prace prowadziło chińskie konsorcjum
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Jerzy Haszczyński
Dróg nie będzie, stadiony z poślizgiem. Za to miliony na wypłaty w spółkach wydane przed terminami
– Wciąż brakuje całościowego programu przygotowań do mistrzostw, który byłby przyjęty przez Radę Ministrów – mówi prezes NIK Jacek Jezierski. – W dużej mierze nie pozwala to na uzyskanie pełnego obrazu zakresu i kosztów wszystkich przedsięwzięć.
– Nie wiadomo, kto jest koordynatorem i głównym ośrodkiem decyzyjnym na poziomie rządu – dodaje Paweł Biedziak, rzecznik NIK. – Teraz nie jest nim ani minister sportu, ani minister infrastruktury.
Katalog opóźnień i zaniechań w ujawnionym wczoraj raporcie NIK o przygotowaniach do Euro 2012 jest poważny.
Na ponad 80 najważniejszych inwestycji, które w 2010 r. skontrolowała izba, 46 miało opóźnienie, zmniejszono zakres dziewięciu, a na 14 nie zabezpieczono pieniędzy. Tylko cztery inwestycje z określanych jako kluczowe lub ważne były ukończone, a aż 24 czekały na rozpoczęcie prac.
Dla porównania, w poprzednim raporcie NIK wytykała, że 52 ze 127 (41 proc.) skontrolowanych w 2009 r. inwestycji nie było realizowanych zgodnie z harmonogramem. W konsekwencji termin oddania do użytku 36 inwestycji (28 proc.) przeniesiono na okres po rozpoczęciu mistrzostw – 34 z nich to odcinki dróg szybkiego ruchu (w sumie 833 km).
W 2010 r. na budowę stadionów i modernizacje linii kolejowych wydano 62 proc. zaplanowanych na ten cel pieniędzy. Na rozbudowę lotnisk i transportu miejskiego odpowiednio – 22 i 28 proc., a na modernizację dworców kolejowych ok. 8 proc.
Mniej więcej jedną trzecią zaplanowanych środków pochłonęła budowa dróg. NIK problem z budową dróg wskazuje jako najpoważniejszy. GDDKiA potwierdziła wyniki kontroli i przyznała, że przed mistrzostwami nie uda się oddać do użytku 403,9 km tras.
Biedziak: – Wyniki kontroli za 2010 rok potwierdziły nasze obawy dotyczące zagrożenia kluczowych odcinków dróg. Wskazywaliśmy je w poprzednich raportach.
Kontrolerzy ostrzegają, że kolej nie będzie rozwiązaniem alternatywnym, jeśli PKP nie wdroży szybko programu rewitalizacji linii pomiędzy miastami – gospodarzami mistrzostw. A spółki należące do PKP ograniczają kluczowe inwestycje.
We wszystkich czterech aglomeracjach, w których będą rozgrywane mecze, NIK stwierdziła opóźnienia, przesunięcia harmonogramów oraz ograniczenia w inwestycjach. Na przykład w Gdańsku spośród sześciu przedsięwzięć komunikacyjnych tylko dwa zostaną ukończone na czas. W Warszawie z 26 inwestycji pozostało 18. Niemal połowę z nich realizowano z opóźnieniem. O blisko rok np. opóźniona jest realizacja modernizacji trasy tramwajowej Dworzec Wileński – Stadion Narodowy – rondo Waszyngtona.
We Wrocławiu na dziesięć zaplanowanych projektów komunikacyjnych ukończono dotychczas dwa. Dwie kluczowe inwestycje znacznie ograniczono, a połączenie lotniska ze stadionem przesunięto na okres po mistrzostwach.
Raport NIK powstał, zanim ujawniono nieprawidłowości dotyczące budowy stadionu w Warszawie, ale już wówczas sygnalizowano dwumiesięczny poślizg. Jeszcze większy, bo czteromiesięczny, miała mieć Baltic Arena, ale i tego terminu (30 kwietnia 2011) nie dotrzymano. Raport powstał również przed awanturą o 250 mln zł, których dodatkowo chce wykonawca Stadionu Narodowego.
Kontrolerzy wytykają, że poznańska Arena była droższa o 160 mln zł (śledztwa w sprawie nieprawidłowości przy jej budowie wszczęły wczoraj prokuratury okręgowa i apelacyjna).
Po poprzednim raporcie NIK Michał Listkiewicz, pełnomocnik UEFA ds. organizacji Euro 2012 w Polsce, uspokajał, że działacze europejskiej centrali piłkarskiej nie widzą powodów do niepokoju, a dla turnieju ważne są nie drogi i kolej, lecz stadiony, lotniska, hotele i bezpieczeństwo. Tymczasem według raportu NIK to ostatnie też nie wygląda dobrze. Projekty konieczne do zapewnienia bezpieczeństwa mają kosztować 200 mln zł, ale w budżecie nie zapewniono pieniędzy na co czwarty z nich. Listkiewicz jest w Azerbejdżanie, nie zna raportu NIK. – Skomentuję go po powrocie – obiecuje „Rz".
Przed terminem zrealizowano za to plan płac dla urzędników. W latach 2008 – 2010 na wynagrodzenia w spółkach Skarbu Państwa (NCS i PL.2012) wydano 83,1 mln zł, choć plan zakładał, że do roku 2012 nie przekroczą 36 mln zł. Tylko na PL.2012 wydatkowano 51 mln zł, a wynagrodzenia zarządu wyniosły 8,7 mln zł.
Mikołaj Piotrowski z PL.2012 odpiera zarzuty, że te pieniądze zostały źle wydane: – Dzięki działaniom przedstawicieli spółki udało się przygotować sprawne narzędzia do zarządzania projektem.    —graż, zal
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA