fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

El-Erian: Grecja w ślepym zaułku

Bloomberg
Coraz bardziej niespójna odpowiedź unijnych liderów na kryzys w Grecji zakończy się łzami dla niej i być może dla innych państw strefy euro – przewiduje Mohamed El-Erian, prezes największego na świecie towarzystwa funduszy obligacji PIMCO
Jak tłumaczy El-Erian, grecka choroba ma dwa źródła: tamtejszy rząd zbyt dużo pożyczał, jednocześnie nie będąc w stanie zapewnić gospodarce stabilnego tempa wzrostu gospodarczego. Na to nałożyła się dodatkowo słabość administracji publicznej, która przejawia się m.in. dziurawym systemem podatkowym.
Pakiet pomocowy, jaki ponad rok temu przyznały Atenom UE i MFW, nie rozwiązał jednak żadnego z tych problemów. – U swoich korzeni, pakiet obciążył Grecję nowymi zobowiązaniami, a cięcia budżetowe przyczyniły się bardziej do ograniczenia tempa wzrostu gospodarczego, niż do wzmocnienia strukturalnych motorów ekspansji – wskazuje prezes i współzarządzający PIMCO w felietonie dla agencji Reutera.
Dlaczego unijni liderzy podjęli tak złą decyzję? – Podejrzewam, że nie opierała się ona na przekonaniu, że takie podejście zadziała – uważa El-Erian. Jak dodaje, żadne z rozwiązań, które było wówczas do wyboru, nie wydawało się dobre. Grecji przyznano więc 110 mld euro pożyczki, aby odsunąć problem na później i zyskać czas na opracowanie właściwego rozwiązania.
- Rok później, Grecja wciąż jest na oddziale intensywnej terapii finansowej – zauważa prezes PIMCO. Według niego, kondycja greckiej obligacji jest dziś wręcz gorsza, niż przed rokiem. Ale trójka lekarzy – UE, MFW i EBC – znów próbują zapisać Atenom ten sam lek.
El-Erian odniósł się do doniesień, że Grecja otrzyma kolejny pakiet pomocowy, opiewający na około 85 mld euro. Od pierwszego różnił się będzie tym, że pieniądze te mają pochodzić nie tylko od MFW i UE, ale też z prywatyzacji mienia państwowego oraz od prywatnych wierzycieli Aten, którzy zostaną poproszeni o dobrowolną zamianę zapadających greckich obligacji na nowe.
- Abstrahując od tych modyfikacji, obawiam się, że nowy pakiet ratunkowy znów odsunie tylko problem w czasie. Nie poprawi znacząco prognoz dotyczących wypłacalności Grecji, nie przyspieszy też tempa wzrostu gospodarczego i nie zwiększy zatrudnienia. Nasili za to niepokoje społeczne w Grecji i napięcia w gronie wierzycieli tego kraju – ocenił prezes PIMCO.
- Nie jest za późno na skorygowanie kursu i podjęcie decyzji, która w pierwszej chwili jest nieprzyjemna, ale daje większe szanse na sukces w dalszej perspektywie – konkluduje El-Erian, wskazując na konieczność restrukturyzacji greckiego zadłużenia.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA