Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 9 na 10 kwietnia:

Na Ukrainie ma obowiązywać wielkanocny rozejm

Wołodymyr Zełenski we wpisie w serwisie Telegram poinformował, że Ukraina zaproponowała zawieszenie broni w okresie obchodzonych przez prawosławnych Świąt Wielkanocnych i „będzie postępować zgodnie z tą propozycją”. „Ludzie potrzebują Wielkanocy wolnej od zagrożeń oraz realnych kroków w stronę pokoju” – dodał, zaznaczając, że „Rosja ma szansę, by nie wznawiać ataków również po świętach”. 

Wcześniej Kreml poinformował, że Władimir Putin nakazał wstrzymanie walk na okres prawosławnej Wielkanocy. Rozejm ma obowiązywać od 11 kwietnia, od godziny 16 (czasu moskiewskiego, w Polsce będzie 15) do 12 kwietnia, do godziny 23.59. 

Podobny rozejm obowiązywał już w 2025 roku. W czasie jego trwania obie strony regularnie oskarżały się o łamanie zawieszenia broni, ale liczba ataków w tym okresie zmniejszyła się. 

Donald Trump apeluje do Węgrów, by głosowali na Viktora Orbána

W umieszczonym w nocy z 9 na 10 kwietnia (czasu polskiego) wpisie w serwisie Truth Social prezydent USA Donald Trump zachęca Węgrów do głosowania w wyborach na Viktora Orbána, którego Fidesz walczy o to, by po wyborach 12 kwietnia utrzymać się przy władzy.

Czytaj więcej

Donald Trump ze wsparciem dla Viktora Orbána przed wyborami na Węgrzech

„Wybory są w niedzielę, 12 kwietnia 2026 roku. Węgrzy: idźcie i głosujcie na Viktora Orbána. Jest prawdziwym przyjacielem, wojownikiem i zwycięzcą i ma moje pełne poparcie w staraniach o reelekcję jako premier Węgier – Viktor Orbán nigdy nie zawiedzie wspaniałego narodu węgierskiego. Jestem z nim całym sercem” – napisał Donald Trump. 

Wcześniej z dwudniową wizytą na Węgrzech przebywał wiceprezydent USA J.D. Vance. Vance wziął udział w wiecu wyborczym Orbána (w jego trakcie Trump połączył się z uczestnikami wiecu telefonicznie), apelował do Węgrów, by bronili suwerenności i przekonywał, że Bruksela zwalcza premiera Węgier i próbuje ingerować w wybory nad Balatonem. 

Sondaże wskazują, że faworytem wyborów jest opozycyjna Tisza. Oznaczałoby to utratę władzy przez Fidesz po 16 latach.

Kuwejt: Zostaliśmy zaatakowani. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej: Jeśli tak, to byli syjoniści albo USA

MSZ Kuwejtu poinformowało w oświadczeniu, kolportowanym przez lokalną agencję informacyjną KUNA, że w czwartek w nocy ważne obiekty infrastruktury na terenie kraju były celem ataków dronów. W piątek nad ranem o ataku na jedną ze swoich baz poinformowała Gwardia Narodowa Kuwejtu (w ataku tym, jak wynika z komunikatu, nikt nie ucierpiał).

Czytaj więcej

Donald Trump do Iranu: Nie tak się umawialiśmy. Ataki na Kuwejt i Arabię Saudyjską

Do ataku miało też dojść na terytorium Arabii Saudyjskiej – tu celem, jak podaje agencja SPA powołując się na anonimowego przedstawiciela władz – był rurociąg Wschód-Zachód, którym ropa transportowana jest nad Morze Czerwone, co umożliwia jej eksport z pominięciem blokowanej przez Iran w związku z wojną na Bliskim Wschodzie Cieśniny Ormuz. Doniesienia o atakach pojawiają się mimo obowiązującego od 8 kwietnia 14-dniowego zawieszenia broni w wojnie USA i Izraela z Iranem. 

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej w wydanym oświadczeniu zaprzeczył, jakoby to Iran stał za atakami w Zatoce Perskiej po wejściu w życie porozumienia o zawieszeniu broni. „Jeśli te doniesienia, publikowane przez media, są prawdziwe, bez wątpienia jest to praca syjonistycznych wrogów lub Ameryki” – czytamy w oświadczeniu.

Trwa wymiana ciosów między Izraelem a Hezbollahem. W nocy z czwartku na piątek Hezbollah wystrzelił rakietę w stronę izraelskiej Hajfy z terytorium Libanu (przechwyciła ją izraelska obrona przeciwlotnicza), z kolei Izrael poinformował o uderzeniu nad ranem w dziesięć wyrzutni rakiet na terytorium Libanu.