fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sylwetki

Zbudujemy nową sieć z Orange

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Rozmowa z prezesem Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatora sieci T-Mobile Miroslavem Rakowskim
Rz: Urząd Komunikacji Elektronicznej zdecydował, że od 1 lipca PTC będzie mogła pobierać od innych operatorów dużo niższą stawkę hurtową za kończenie minuty połączenia (MTR) niż konkurencja. Pana firma zaprezentowała w tej sprawie twarde stanowisko, oświadczając, że chce cofnięcia decyzji. Cofnięcia czy zastąpienia inną?
Tak, oczekujemy cofnięcia decyzji. Oczywiście potem będzie musiała zostać wydana nowa, bo od 1 lipca wchodzą nowe stawki i nie możemy jej nie mieć.
Co do naszego stanowiska, to chyba nikt nie może oczekiwać ode mnie, że będę zadowolony, iż mimo deklaracji w sprawie inwestycji otrzymaliśmy niższe stawki niż konkurencja.
Zdaje się, że nie deklaracje inwestycji były tu kością niezgody, ale sprawy sądowe o MTR, z których PTC nie chce się wycofać.
Nie, nie chcemy. Pytanie, czy możemy to zrobić, działając zgodnie z prawem. Nasze wątpliwości budzi też pozycja Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji, która w tej sprawie zachowuje się tak, jakby była regulatorem rynku, a przecież reprezentuje operatorów stacjonarnych. To dość zaskakujące.
Na jakim etapie są spory sądowe o MTR wytoczone przez PTC?
Sądy na nasz wniosek prowadzą postępowania w sprawach o wydane wcześniej decyzje MTR, które uważamy za niezgodne z prawem. Na razie – na czas rozmów branży o pakcie inwestycyjnym – zawiesiły je. Gdy wniesiemy o ich odwieszenie, pojawią się rozstrzygnięcia dla różnych operatorów, których nie będą mogli oni ignorować.
To groziłoby zapewne zniweczeniem prac nad paktem inwestycyjnym, ale przecież zadeklarował pan dopiero co, że PTC rozmawia z UKE o kompromisie.
Rozmawiamy. Przedstawiliśmy kolejną, czwartą już ugodową propozycję. Mamy nadzieję na porozumienie w nadchodzących dniach.
A jeśli porozumienia nie uda się zawrzeć, stawki MTR dla PTC zostaną niskie, to czy operator zmieni ceny w ofertach przedstawianych z okazji rebrandingu na T-Mobile?
Nie, nie pogorszymy naszej oferty z tego powodu.
Jak na razie konkurencja nie pospadała z krzeseł na wieść o nowych ofertach T-Mobile w Polsce.  Czy PTC pokaże coś, co rynek zaskoczy?
Pierwsze reakcje na naszą ofertę oceniam pozytywnie. Skoro konkurent przyznaje, że PTC ma od teraz własny „stan darmowy", to moim zdaniem jest bardzo dobrze. To oznacza, że oferta została dostrzeżona i że jest agresywna, przynajmniej dla tej firmy. Inaczej takich komentarzy by nie było. Pozytywnie zaskoczyła mnie też dyskusja, jaka zaczęła się między użytkownikami. Widać to na forach internetowych, gdzie rozmowa o ofertach odnotowała ponad 30 tys. odsłon. Takie zainteresowanie  to fenomen polskiego rynku.
Konkurencja zgadza się, że głównym atutem oferty PTC jest tani roaming. Czy to nie za mało, biorąc pod uwagę, że stanowi on zaledwie kilka procent przychodów?
Moim zdaniem dzięki tej ofercie ten wynik się zmieni i to bardzo. To kolejna oferta, która nigdzie indziej nie spotkałaby się z takim przyjęciem jak w Polsce. Sprawdziłem i wiem, że 14 – 15 mln Polaków pracuje lub przebywa w ciągu roku za granicą: w Wielkiej Brytanii, Holandii, Niemczech, a teraz, odkąd otworzył się rynek, także w Austrii. To oznacza, że chcąc komunikować się z rodziną, znajomymi w kraju, będą szukali najtańszej możliwości. A kiedy ktoś wyjeżdża z kraju, w naturalny sposób zawsze szuka na miejscu własnej sieci, bo ją zna.
Nadal uważa pan, że w tym roku rynek telefonii komórkowej lekko się zmniejszy, a przychody PTC będą zachowywać się podobnie?
Zarówno przychody, jak i EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację – red.) osiągane do tej pory przez spółkę są zadowalające.
Na razie, przez pierwszy kwartał i całe pierwsze półrocze rynek był jakby martwy. Liczę, że to się zmieni, bo widzę już teraz lekkie falowanie. W drugim półroczu rynek będzie na pewno dużo bardziej dynamiczny. Liczymy na zmiany głównie w segmencie klientów kontraktowych. Segment pre-paid zdaje się obecnie mieć mniejsze znaczenie. Stanowi on około 15 proc. całego rynku. Dodatkowo mamy tu do czynienia z bardzo wysokim – rekordowym w skali europejskiej – wskaźnikiem odejść sięgającym 5 proc. w skali miesiąca.
A co z usługą dostępu do Internetu w laptopach? T-Mobile w Polsce na razie skupia się na transmisji danych w telefonach.
Internet mobilny w laptopach to najlepiej sprzedający się obecnie produkt.
I dlatego nie wymaga zmian w ofercie?
Nie w tym rzecz. Założyliśmy z Orange spółkę NetWorks! Razem chcemy zbudować zupełnie nową sieć transmisji danych.
Nową sieć? Czy celem joint venture nie jest głównie optymalizacja istniejącej infrastruktury, tak aby maszty się nie pokrywały, żeby nie było w niej dziur i żeby miała jak największy zasięg?
Optymalizacja to nie wszystko. Będzie nowy dostawca infrastruktury, nowe nadajniki. No może nie do końca nowe lokalizacje masztów. Za dwa lata nikt w Polsce nie będzie miał lepszej sieci transmisji danych i większej liczby nadajników.
A ile będzie kosztować budowa sieci NetWorks!?
Tego nie ujawnię. Nasze inwestycje tegoroczne będą zbliżone jak zwykle do 1 mld zł, koszty Networks! na ten rok są tu uwzględnione.
Na początku roku mówił pan, że PTC może zaangażować się w sieci stacjonarne i telewizję. Oraz że decyzje w tej sprawie zapadną pod koniec roku. Nie pojawią się przypadkiem szybciej?
Mam nadzieję na rychłe drugie miejsce na rynku pod względem przychodów
Nie. My będziemy rozważać wszystkie opcje. Praktycznie każdy stacjonarny operator jest dziś na sprzedaż. Na razie obserwujemy falę konsolidacji mniejszych graczy. My będziemy dokonywać wyboru, biorąc pod uwagę nowoczesność sieci i przygotowanie do rozwoju w przyszłości. Nikt nie będzie inwestował w to, co już było.
Czy PTC interesują światłowody?
Tak, ale na razie nikt nie rozwiązał zagadki, jak dociągnąć światłowód do komputera w niewielkiej miejscowości czy na wsi i nie ponieść na tym strat.
Polkomtel ogłosił, że szuka wykonawcy modernizacji sieci światłowodowej.
Modernizacja to co innego. Polkomtel musi ją przeprowadzić, bo jego sieć nie jest wystarczająca. Nowy właściciel będzie miał więc nie lada zadanie i inwestycje przed sobą.
W ostatniej transakcji PTC została wyceniona na 16 mld zł. Jak pana zdaniem wpłynie na jej wartość rebranding?
Teraz będziemy wyceniać już markę T-Mobile, nie Erę. PTC będzie wyceniana z uwzględnieniem perspektywy związanej z nowym brandem, a te są dużo większe, niż gdybyśmy pozostawili dawne logo.
I na koniec: jakie są główne cele rebrandingu?
Powiem, że zakończył się sukcesem, gdy spontaniczna rozpoznawalność marki
T-Mobile wyniesie 29 proc., a klienci pozytywnie ocenią zmianę, jaka zachodzi w ofercie. Liczę, że rebranding pozytywnie wpłynie na sprzedaż. Mam też nadzieję na rychłe drugie miejsce pod względem przychodów.
Nie na pierwsze?
Pierwsze miejsce nie jest priorytetem w tym roku.
 
CV
Miroslav Rakowski (42 lata) kieruje Polską Telefonią Cyfrową od stycznia br. Jest Czechem, ale nieźle mówi po polsku – urodził się w czeskim Cieszynie. W 2002 r. trafił do grupy Deutsche Telekom, przedtem pracował m.in. dla Coty i Gillette. Jest absolwentem Uniwersytetu Technologicznego w Brnie. Interesują go golf, tenis, wrotki i narty. Jest żonaty, ma syna.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA