fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Abonament na misję w mediach publicznych

Hubert Salik
Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
Abonament powinien służyć finansowaniu wyłącznie misji TVP – uznała Komisja Europejska. Wydawałoby się to oczywiste, bo właśnie taka jest idea tego podatku. Ale widocznie nie jest.
W sprawozdaniu za ubiegły rok TVP wyliczyła koszty realizacji misji na 978 mln zł – to 55 proc. całych przychodów spółki. A ponieważ wykazała ona zysk, śmiało można powiedzieć, że TVP uważa, iż misją jest ponad 55 proc. tego, co nadaje. W to jednak – nawet podkreślając różnice w definicji pojęcia „misja" – wyjątkowo trudno uwierzyć.
A nawet wyjątkowo trudno zobaczyć.
Gdyby bowiem TVP puszczała przez 55 proc. czasu publicystykę, programy o książkach, opery i spektakle teatralne, to w pozostałych 10 godzinach i 40 minutach dość trudno byłoby pomieścić np. teleturniej „Jaka to melodia?" oraz telenowele: „Moda na sukces" i „Ludzkie sprawy", filmy „Terminator" i „Dom, w którym mieszkało zło", oraz parę innych pozycji (wszystkie przykłady z wczorajszej ramówki TVP 1). Pewnie dałoby się przemycić te treści pod osłoną nocy. Tyle że jest dokładnie odwrotnie – to misję realizuje się wtedy, gdy trudno znaleźć w Polsce włączony telewizor.
 
Trwająca (z przeszkodami) cyfryzacja telewizji naziemnej to wyjątkowa okazja, by to, co jest misją, wyraźnie oddzielić od tego, co nią nie jest. Tylko wpierw trzeba to ustalić – jak pragnie Komisja Europejska. Dzięki cyfryzacji do wszystkich domów w Polsce mogłaby trafić np. TVP Kultura – z natury mało dochodowa, ale misyjna. Lecz żeby misję realizować, musiałaby z 221 mln zł abonamentu dostawać połowę, a nie 14 mln zł rocznie.
Wyniki finansowe powinny dać TVP do myślenia. Im więcej bowiem uda się wydusić spółce z rynku reklamowego (a jest tam graczem nr 2), tym bardziej będzie musiała przypominać konkurencję. A im bardziej będzie przypominać konkurencję, tym widz będzie mniej skłonny płacić na jej rzecz podatek. Fikcję może przerwać dotacja z budżetu, a nie uzależnienie od wolnego rynku – czyli widzimisię obywatela. Rząd już kiedyś zapowiadał wprowadzenie Funduszu Misji Publicznej. Ciekawe, co się z tym pomysłem stało?
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA