fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Jak przewodniczący Buzek w Brukseli walczy z aferzystami

Jerzy Buzek
AFP
Śledczy wejdą do Parlamentu Europejskiego, a deputowani będą podlegać ściślejszym rygorom antykorupcyjnym
Nowe zasady zaproponował szef PE Jerzy Buzek. Udało mu się do tego przekonać najważniejszy kolegialny organ władzy w PE – Konferencję Przewodniczących, w skład której wchodzą szefowie wszystkich grup politycznych. Reforma w szczegółach będzie teraz opracowywana, ale już wiadomo, że nie ograniczy się do utrudnienia życia lobbystom. A tego początkowo chcieli eurodeputowani.
– Konferencja Przewodniczących jednogłośnie przyjęła sposób myślenia Jerzego Buzka i zgodziła się, aby nowy system był oparty na czterech zasadach przez niego zaproponowanych – powiedział „Rz" Robert Golański, rzecznik prasowy przewodniczącego PE. Po pierwsze każdy lobbysta, który chce wpływać na prawo Unii, będzie musiał się zarejestrować. Wykaże tam swoje przychody, obszary zainteresowania, klientów, na rzecz których działa. Obecnie taki rejestr jest dobrowolny.
Po drugie zostanie stworzony kodeks postępowania eurodeputowanych, który będzie określał zasady kontaktowania się z lobbystami, np. przyjmowania prezentów. Po trzecie będzie zmieniony regulamin PE, co ma uniemożliwiać występowanie konfliktu interesów, określać zasady deklarowania dodatkowych zarobków itp. I po czwarte ma zostać stworzona komisja etyki. Bo dziś nie ma żadnego organu, który oceniłby, czy deputowany postępuje zgodnie z regulaminem.
Propozycje Buzka to skutek publikacji brytyjskiego „Sunday Timesa". Stosując prowokację, dziennikarze „skorumpowali" czterech eurodeputowanych. Śledztwo w tej sprawie będą prowadziły prokuratury narodowe krajów pochodzenia posłów – słoweńska, austriacka i rumuńska. Ale Buzek wymógł też na Konferencji Przewodniczących zgodę na wpuszczenie do PE śledczych z biura antykorupcyjnego OLAF.
Zrobił to wbrew niektórym czołowym eurodeputowanym, którzy za wszelką cenę nie chcieli pozwolić na stworzenie precedensu umożliwiającego urzędnikom podległym Komisji Europejskiej na śledztwa w PE. Wobec wątpliwości traktatowych Buzek zaproponował, aby OLAF prowadził postępowanie administracyjne bez możliwości wchodzenia do biur eurodeputowanych.
A sprawy karne zostaną pozostawione prokuraturom. OLAF będzie więc mógł dokładnie prześledzić ścieżkę legislacyjną i sprawdzić, jak oskarżeni posłowie wpływali na kształt dyrektyw. Dostanie też pełną dokumentację źródłową, w tym nagrania z ukrytej kamery, które PE otrzymał wcześniej od redakcji brytyjskiej gazety.

Zaproszenie dla Miedwiediewa

Z inicjatywy chadeków Konferencja Przewodniczących grup politycznych Parlamentu Europejskiego zdecydowała, że PE zaprosi prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa do odwiedzenia tej instytucji. To na razie nieoficjalna informacja. Uzgodniono, że Miedwiediew – jeśli przyjmie zaproszenie – nie tylko wygłosi przemówienie na specjalnej sesji plenarnej, ale też miałby wziąć udział w debacie z europosłami, „by umożliwić dialog". Taki dialog mógłby mieć formę debaty na forum np. Komisji Spraw Zagranicznych PE lub Konferencji Przewodniczących grup politycznych. Zabiegali o to przede wszystkim polscy europosłowie. Mówił o tym kilka tygodni temu Jacek Saryusz- -Wolski (PO), szef polskiej delegacji w Europejskiej Partii Ludowej.
—p.k., pap
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA