fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Totalizator oddala się od Internetu

Fotorzepa, Bosiacki Roman Bos Roman Bosiacki
Totalizator Sportowy chciałby oferować swoje gry i loterie poprzez sieć Internet. Resort finansów obawia się, czy gra lotto nie stałaby się twardym hazardem prowadzącym do uzależnienia.
Piotr Gawron, rzecznik Totalizatora Sportowego przekonuje, że obecność w sieci to konieczność. - Taki kanał sprzedaży
pozwoliłby firmie odmłodzić klientów, zwiększyć ich liczbę a co za tym idzie umożliwiłby osiąganie większych przychodów - mówi Gawron.
Na niedawnym posiedzeniu Sejmowej Komisji Kultury Fizycznej i Sportu prezes Totalizatora Sławomir Dudziński przekonywał, że możliwość gry przez Internet gwarantowałaby bezpieczeństwo zakładów i pozwoliłaby na rejestrowanie grających. Ten pomysł nie przypadł do gustu niektórym z posłów. - W jakim celu chce pan wiedzieć kto i za ile gra w lotto - pytali posłowie.
Wiceminister finansów Jacek Kapica, obawia się, że możliwość sprzedawania lotto poprzez sieć mogłaby nieść znacznie poważniejsze zagrożenia. Pytany, czy w projekcie ustawy, która dopuszcza m.in. zakłady wzajemne w sieci, a nad którą pracuje właśnie Sejm, mógłby znaleźć się przepis zezwalający TS na obecność w sieci odpowiedział: To nie byłaby prosta zmiana legislacyjna. Mogłaby istotnie wpłynąć na reguły funkcjonowania rynku i byłbym ostrożny przed przyjmowaniem i akceptowaniem tego rodzaju wniosku w pośpiechu.  - Nie wiemy dokładnie jakie mogą być konsekwencje proponowanej zmiany, w tym konsekwencje społeczne. Teraz TS organizuje losowania trzy razy w tygodniu, jaką mamy gwarancję, że nie zacząłby ich organizować w Internecie co minutę? - dodał wiceminister.  Jak zauważa, w przypadku zakładów wzajemnych rząd zaakceptował ich sprzedaż w Internecie dlatego, że należą one do niskiego hazardu, o małym stopniu uzależnień. Konieczne jest też posiadanie wiedzy o przedmiocie zakładu, a Internet to tylko kanał dystrybucji udziału w grze. - Ponadto od momentu zakupu udziału, zakładu upływa pewien czas do wydarzenia - rozstrzygnięcia. W twardym hazardzie gra charakteryzuje się całkowitą losowością i natychmiastową przegraną lub wygraną, co zachęca do dalszej gry - zauważa Kapica. Jego zdaniem, w przypadku sprzedaży losów gier liczbowych Totalizatora Sportowego, gdyby była gwarancja oddzielenia momentu zakupu zakładu od rozstrzygnięcia gry, to byłoby to zgodne z jednym z założeń przyjętym dla zakładów wzajemnych. - Jeśli doszłoby do sytuacji, że umożliwimy TS sprzedaż udziałów w lotto, czy keno poprzez Internet bez ograniczeń, a spółka będzie organizowała gry w Internecie co minutę, to nie mamy wówczas do czynienia z tradycyjną grą liczbową tylko internetogrą – grą opartą na całkowitej losowości oraz prawie natychmiastowym rozstrzygnięciu. Tu jest słabość tego rozwiązania, bo z łatwością mogłoby to przekształcić się w twardy hazard i budować uzależnienia - uprzedza wiceminister Kapica.
Jego zdaniem nie można podejmować takiego rozwiązania w pośpiechu. - Musimy otworzyć wyobraźnię i dostrzec co będzie w przyszłości w miarę rozwoju technologicznego, co się może z tego wyłonić. To może być nie tylko gra w maszynie grawitacyjnej w środę i sobotę, ona może być co chwilę - dodaje wiceminister i podkreśla, że w tej chwili wiążące jest stanowisko Rady Ministrów, które w tym zakresie nie daje możliwości na obecność TS w Internecie. - Nie było dotąd formalnego wniosku w tej sprawie, więc nie mogliśmy go poddać analizie. Ja na pewno będę przedstawiał ryzyka, uwagi i zagrożenia takiego rozwiązania. Decyzję podejmą posłowie - powiedział Kapica.
Według badań CBOS, na które powołuje się prezes Totalizatora Sportowego możliwością zawarcia zakładu przez Internet najbardziej zainteresowani są gracze do 24 lat. Wśród ogółu badanych takie zainteresowanie wykazuje 22-38 proc. respondentów, w zależności od grupy wiekowej. Obecnie wśród stałych klientów TS dominują osoby powyżej 45 roku życia. - Totalizator potrzebuje takiej rewolucji, jaką przeszły banki. Bank, który nie dawałby obecnie możliwości osobistego zarządzania kontem poprzez Internet, skazałby się na marginalizację - przekonują przedstawiciele Totalizatora Sportowego.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA