fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Dokumentalny film o Warszawie i Olgierdzie Budrewiczu

Olgierd Budrewicz jest fascynującym człowiekiem. Od kiedy siedem lat temu go poznałam, wiedziałam, że to postać godna filmu – mówi Barbara Medajska
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Pełnometrażowy dokument o stolicy i varsavianiście Olgierdzie Budrewiczu chce nakręcić Barbara Medajska. Wilnianka z urodzenia, zakochana w Warszawie reżyserka nadała filmowi roboczy tytuł “W niezwykłym mieście”. Ma on powstać w ciągu 12 miesięcy
Pochodzę z Wilna. Jako 14-latka przyjechałam do Zakopanego. Tam ukończyłam liceum sztuk plastycznych, uczyłam się też w szkole muzycznej. A potem studiowałam na Wydziale Reżyserii Filmowej w Łodzi. Od 11 lat mieszkam w Warszawie – mówi Barbara Medajska, tegoroczna laureatka stypendialnego programu Młoda Polska. Przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego postanowili wesprzeć finansowo jej projekt o Warszawie.
– Kocham to miasto – mówi reżyserka. – Jak gdzieś jadę, to po dwóch, trzech dniach już tęsknię. Dlatego że Warszawa zmienia się niemal codziennie i to jest piękne. Od kiedy stałam się jej częścią, w sposób naturalny myślę o niej jak o temacie mojego filmu, ale dopiero teraz mam szansę ten pomysł zrealizować.

Historia wielowarstwowa

Najważniejszym bohaterem będzie Warszawa. Ale film ma połączyć fascynujące miejsca z osobowością niezwykłego człowieka, który je pokochał. Miasto zostanie więc pokazane też przez pryzmat tekstów, refleksji i opinii swojego wiernego kronikarza, portrecisty i interpretatora – Olgierda Budrewicza.
– Pan Olgierd jest fascynującym człowiekiem. Od kiedy siedem lat temu go poznałam, wiedziałam, że to postać godna filmu – podkreśla reżyserka.
Zakorzeniony mocno w rodzinnym mieście varsavianista mawia, że czuje się czasami schizofrenikiem. Widzi cały świat, ale najbardziej kocha bramę Uniwersytetu Warszawskiego.
– To podejście niezwykle mnie ujęło – mówi Medajska.
Jaki będzie jej film?
– Im jestem starsza, tym widzę świat bardziej wielowarstwowo – mówi autorka. – Już nie interesują mnie historie budowane linearnie. Wolę formy złożone.
Źródło: Życie Warszawy
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA