Wybory parlamentarne 2011

Wyborca Palikota: młody mężczyzna po podstawówce

ROL
Najwięcej zwolenników lubelski polityk ma w średnich miastach - 3,5 proc. wyborców zagłosowałoby na Ruch Poparcia Palikota
Tak wynika z sondażu PBS DGA przeprowadzonego na zlecenie Ruchu w miniony weekend na 782-osobowej próbie Polaków. Janusz Palikot opublikował go wczoraj w blogu. Z badania wyłania się statystyczny wyborca nowej partii Palikota. Chętniej głosowaliby na nią mężczyźni (4,7 proc.) niż kobiety (2,2 proc.).
– Od czasów rewolucji francuskiej ugrupowania głoszące postulaty antyklerykalne mają większe poparcie wśród mężczyzn niż u kobiet, które są bardziej podatne na wpływ Kościoła – wyjaśnia dr Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Zdecydowanie największą popularnością RPP cieszy się wśród najmłodszego pokolenia wyborców. Na ugrupowanie wskazał prawie co dziesiąty ankietowany w wieku do 24. roku życia (wśród wyborców w wieku 25 – 39 lat zwolennicy Palikota stanowią tylko 1,3 proc.). Najwięcej sympatyków Ruch ma wśród osób z wykształceniem podstawowym lub niższym (4,2 proc.), a najmniej z wyższym (2,7 proc.).
– Ludzie najsłabiej wykształceni są na tyle oddaleni od polityki, że mogą brać medialne spektakle na serio – ocenia dr Chwedoruk. Jego zdaniem pokładanie nadziei w najmłodszych wyborcach jest ryzykowne, bo nie są do końca ukształtowani politycznie i mogą być zmienni w poglądach. Wyborcę Palikota najprędzej znajdziemy w miastach do 200 tys. mieszkańców. Najlepiej jeśli wybierzemy jedno z miast w województwie kujawsko-pomorskim, gdzie poparcie RPP sięga według sondażu 10 proc. W swoim mateczniku, czyli na Lubelszczyźnie, ugrupowanie Palikota może liczyć na 5 proc. – To efekt naszej prężnej działalności. W regionie mamy ponad 400 członków, którzy aktywnie budują struktury, organizują spotkania z mieszkańcami i akcje społeczne – tłumaczy Tomasz Hadacz, szef Ruchu w Toruniu. W obejmującym siedem partii sondażu, ugrupowanie Palikota uplasowało się na przedostatnim miejscu. Wynik RPP jest lepszy jedynie od Samoobrony (1,5 proc.), a wyprzedzają go PSL, które uzyskało 4 proc. poparcia, PJN, na które wskazało 4,9 proc. ankietowanych, SLD (14 proc.), PiS (22 proc.) i PO (34 proc.). Janusz Palikot jest jednak pewny, że to właśnie młodzi wyborcy ze średnich miast zapewnią mu wyborczy sukces. – To ludzie, którzy nie wierzą politykom i elitom. Zrazili się do PO i szukają nadziei na bardziej sprawiedliwy świat – ocenia. – To paradoks. Oto milioner, do niedawna poseł i dobry znajomy najważniejszych polityków w kraju ogłasza, że jest przeciwnikiem elit. Przecież z wyborcami, których portret rysuje się z tego sondażu, nic go nie łączy – uważa dr Chwedoruk.
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL