fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Uczelnie niepubliczne zabiegają o zagraniczne filie

Wyższe uczelnie, które chcą utworzyć filie za granicą, mają obowiązek wykazać, że będą je prowadziły zgodnie z obowiązującymi standardami
Minister nauki i szkolnictwa wyższego słusznie stawia uczelniom niepublicznym wysokie wymagania, gdy ubiegają się o utworzenie zagranicznej filii oraz o uzyskanie uprawnienia do prowadzenia studiów na określonym kierunku – [b]orzekł Naczelny Sąd Administracyjny (sygnatura akt: I OSK 1807/10)[/b], oddalając skargę kasacyjną Wyższej Szkoły Umiejętności im. Stanisława Staszica w Kielcach. Poprzednio skargę uczelni oddalił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Na 457 wyższych uczelni działających w Polsce aż 326 to uczelnie niepubliczne. I to one właśnie, jak wynika z wniosków napływających do MNiSzW, a nie np. renomowane uniwersytety, starają się o zgodę na utworzenie zagranicznych filii. Zdarza się też, że takie filie powstają bez żadnego pozwolenia. Jedna z łódzkich uczelni założyła np. swoje filie w 11 krajach i miała 50 tys. studentów, chociaż nie prowadziła żadnych zajęć.
Kielecka uczelnia wystąpiła o wydanie pozwolenia na utworzenie dwóch filii w miejscowościach Vratsa i Pernik w Bułgarii i nadanie uprawnienia do prowadzenia studiów I stopnia na kierunkach ekonomia i filologia polska. Prezydium Państwowej Komisji Akredytacyjnej zaopiniowało jednak wnioski negatywnie, a minister nauki i szkolnictwa wyższego nie znalazł podstaw do odmiennej oceny.
WSA w Warszawie uznał za zasadne argumenty przemawiające za odmową. Zgodnie z [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=178901]ustawą – Prawo o szkolnictwie wyższym[/link] oraz z przepisami wykonawczymi zamiejscowa filia może być utworzona, jeżeli koncepcja kształcenia uwzględnia standardy ustalone dla określonego kierunku studiów, zapewnia tzw. minimum kadrowe i właściwe proporcje między nauczycielami i studentami. Musi też istnieć odpowiednia infrastruktura i dostęp do biblioteki naukowej. Komisja Akredytacyjna wskazała wiele konkretnych braków, a jej specjalistyczne oceny nie zostały odparte przez uczelnię – stwierdził sąd I instancji.
Rozpatrując skargę kasacyjną uczelni, NSA podkreślił, iż minister nauki i szkolnictwa wyższego spełnia rolę gwaranta, że studia na uczelniach, również niepublicznych, będą odpowiadały standardom, które stawia im ustawa – Prawo o szkolnictwie wyższym oraz rozporządzenia wykonawcze do tego aktu. Przepisy te uprawniają Państwową Komisję Akredytacyjną do merytorycznej oceny wniosków składanych przez szkoły wyższe, a ministra zobowiązują do zapoznania się z nią i do wydania decyzji na podstawie własnej oceny materiałów. Zdaniem NSA warunki te zostały tu spełnione.
[i]sygnatura akt: I OSK 1807/10[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA