fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Za dziki strajk nie ma kary

Łódzkie pielęgniarki za organizację nielegalnego protestu po pierwszym procesie miały zapłacić od 1,5 tys. do 4 tys. zł. W ponownym zostały przez sąd uniewinnione
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Związkowcy coraz łatwiej unikają kary za nielegalne przerwanie pracy
Osoba kierująca strajkiem lub akcją protestacyjną zorganizowaną wbrew przepisom ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych podlega karze grzywny.Przepis ten nie jest wykorzystywany w praktyce. W latach 2003 – 2008 prawomocnym wyrokiem zakończyło się zaledwie pięć spraw przeciwko organizatorom nielegalnych strajków.  Łódzki Sąd Rejonowy uniewinnił ostatnio cztery pielęgniarki oskarżone o kierowanie nielegalnym strajkiem w Szpitalu im. Barlickiego w Łodzi. Sąd uznał, że mogły działać w przekonaniu, iż strajk był legalny, bo taką miały opinię prawną.– Ustawa jest nieprecyzyjna i zbyt ogólna, więc związkowcy nie zawsze się orientują, czy działają legalnie. Nie może być jednak tak, że opinia prawna zwalnia od odpowiedzialności. Gdyby tak było, to ocena legalności czy nielegalności nie zależałaby od stanu faktycznego i prawnego, tylko od tego, czy ktoś wydał opinię – mówi Arkadiusz Sobczyk, radca prawny z kancelarii Sobczyk & Współpracowni...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA