fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Droga ku przepaści

Rzeczpospolita, Janusz Kapusta JK Janusz Kapusta
Spór o krzyż przed Pałacem Prezydenckim wydaje się zakończony. Ale straty polityczne, które poniosła opozycja, są oczywiste.
Budowany z trudem w czasie kampanii prezydenckiej wizerunek Jarosława Kaczyńskiego jako przywódcy umiarkowanego, całkiem się załamał.

Uderza mnie nieznośna przewidywalność takiego rozwoju sytuacji. Od momentu, kiedy Bronisław Komorowski powiedział w rozmowie dla „Gazety Wyborczej” o potrzebie przeniesienia krzyża sprzed pałacu, wszystko potoczyło się jak w precyzyjnie napisanym scenariuszu. List protestacyjny Zbigniewa Ziobry, posłanka Jolanta Szczypińska gotowa przykuwać się łańcuchami do krzyża, senator Zbigniew Romaszewski porównujący Komorowskiego do Kiszczaka, Joachim Brudziński, który nagle wychynął z czeluści i obwieścił, że ciało prezydenta znalazło się w ruskiej trumnie. A na koniec musiał zabrać głos, donośniej niż wszyscy inni, Jarosław Kaczyński. I powiedzieć, że zwolennicy przeniesienia krzyża są niczym Zapatero. Gdyby ktoś potrzebował dowodów na to, że odruchy Pawłowa działają, politycy PiS dostarczyliby ich aż nadto.Tak...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA